Zamieszanie wokół zondacrypto trwa. Giełda stara się uspokajać swoich klientów i opublikowała nowe oświadczenie. Czego istotnego się z niego dowiadujemy?
- zondacrypto opublikowało oświadczenie dot. swoich problemów z wypłatami.
- Giełda podała dane, które powinny choćby częściowo uspokoić klientów.
zondacrypto publikuje oświadczenie
Jak podała zondacrypto, „w związku z ostatnimi publikacjami medialnymi, opartymi na niepełnej analizie danych on-chain, obejmującej ułamek procenta naszych aktywów, chcemy jednoznacznie zdementować spekulacje dotyczące rzekomej utraty płynności finansowej”.
Z tego powodu firma postanowiła udowodnić, że „jest podmiotem stabilnym, w pełni wypłacalnym i bezpiecznym”.
Co dokładnie napisano w oświadczeniu?
Teza o znacznym spadku rezerw wynika z błędnego utożsamienia stanu tzw. gorących portfeli (służących wyłącznie do bieżących wypłat operacyjnych) z całkowitymi aktywami giełdy. Zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa, środki naszych użytkowników przechowywane są na portfelach zimnych (cold wallets), odciętych od sieci. Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC, co zapewnia ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec użytkowników
– podaje giełda.
Jej zdaniem „w dobie profesjonalizacji rynku, prawdziwym dowodem rezerw (Proof of Reserves) są oficjalne raporty audytorskie i zgodność z nadchodzącym rozporządzeniem MiCA, a nie publikowanie wrażliwych danych operacyjnych w mediach społecznościowych”.
Dlaczego zaś firma przesłała środki na Krakena, konkurencyjną dla siebie giełdę?
Odnotowane przez analityków przepływy środków na inne platformy (np. Kraken) to standardowe operacje związane z zarządzaniem płynnością (Market Making) oraz realizacją zleceń naszych klientów instytucjonalnych. Skalę naszej działalności potwierdzają liczby: w 2025 roku suma wpłat przekroczyła 1,12 mld EUR przy wypłatach na poziomie 1,05 mld EUR. Sprawna realizacja wypłat na kwotę ponad 76 mln zł w ostatnim czasie jest najlepszym dowodem na pełną płynność giełdy
– tłumaczy.
I najważniejsze: z jakiego powodu klienci giełdy czekają tak długo na wypłaty środków? To efekt „wdrażania nowych systemów bezpieczeństwa”, co „wymusiło prewencyjne wprowadzenie procedury manualnej weryfikacji części wypłat”.
Przepraszamy za niedogodności, naszym priorytetem jest bezpieczeństwo infrastruktury. Deklarujemy przywrócenie standardowego czasu procesowania wypłat (maksymalnie 48 godzin) w ciągu najbliższych 10 dni
– podsumowuje giełda.
Informacje o rzekomych problemach giełdy z partnerami sportowymi też mają być nieprawdziwe. Doszło tylko do rozwiązania umowy z Wieczysta Kraków, ale z „winy kontrahenta”.
Czy giełda pozostaje bezpieczną platformą?
Czy to uspokoi klientów zondacrypto? Warto dodać, że media pokazały dość uproszczony obraz giełdy.
Do tego w sprawę włączają się politycy, którzy popisują się już kompletnym dyletanctwem w sprawie kryptowalut.
Użytkownicy zwracają jednak też uwagę na pewne luki w oświadczeniu. Dlaczego np. zmieniła się data przywrócenia sprawnego systemu wypłat: z 5 do 10 dni?
To można wyjaśnić tym, że skala wypłat mogła się po artykule Money.pl mocno zwiększyć.
Niektórzy nie wierzą też w to, że giełda posiada tak wielkie rezerwy – 4500 BTC.
Sprawa jest rozwojowa.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
