Prognozy rynkowe na 2026 r. przedstawione przez analityka z Bloomberga rysują scenariusz wyraźnego pogorszenia koniunktury na rynkach. Według analizy Mike’a McGlone’a Stany Zjednoczone mogą zmierzyć się z ryzykiem głębokiego kryzysu gospodarczego.
- Złoto, po historycznej hossie, może ustąpić miejsca amerykańskim obligacjom skarbowym jako głównemu aktywu defensywnemu,
- Rynek akcji w Stanach Zjednoczonych według prognoz zmierza ku jednemu z najsłabszych okresów od globalnego kryzysu finansowego
Trafne prognozy dla złota
Mike McGlone, starszy analityk ds. surowców w Bloomberg Intelligence, należy do wąskiego grona analityków, którzy z wyprzedzeniem prawidłowo ocenili kierunek rynku metali szlachetnych.
W połowie marca 2025 r. prognozował on wzrost ceny złota do poziomu 4 000 USD za uncję.
Scenariusz ten zmaterializował się na początku października 2025 r., a w grudniu metal królów ustanowił kolejny rekord, osiągając cenę 4 549 USD za uncję.
Na tej podstawie jego najnowsze prognozy, opublikowane 1 stycznia 2026 r. na platformie X, przyciągnęły szczególną uwagę inwestorów. Ton wpisu znacząco odbiegał jednak od optymizmu, który dominował na rynkach w poprzednich kwartałach.
Obligacje zamiast złota jako bezpieczna przystań
Zdaniem McGlone’a historyczna hossa złota, rozpatrywana w zestawieniu ze spadającymi cenami ropy naftowej, była sygnałem ostrzegawczym dla globalnej gospodarki.
Choć złoto i srebro skutecznie chroniły kapitał w warunkach podwyższonej inflacji, w 2026 r. mogą stanąć przed ryzykiem nadmiernej wyceny.
W tym kontekście McGlone wskazuje na możliwość zmiany lidera wśród aktywów defensywnych.
Jego zdaniem amerykańskie obligacje skarbowe mogą odzyskać dominującą rolę „bezpiecznej przystani” i osiągnąć lepsze wyniki niż metale szlachetne.
Taki scenariusz oznaczałby powrót do klasycznego modelu, w którym kapitał w okresach spowolnienia gospodarki płynie przede wszystkim na rynek długu publicznego USA.
Rynek akcji pod presją w 2026 r.
Szczególnie pesymistycznie cytowany analityk ocenia perspektywy dla rynku akcji. Według jego prognoz amerykańskie giełdy mogą zmierzyć się z trzecim spadkowym rokiem od 2008 r.
Kluczowym barometrem pozostaje tu indeks S&P 500, obejmujący 500 największych spółek notowanych w Stanach Zjednoczonych.
McGlone zwraca uwagę, że nawet 10-procentowy wzrost indeksu mógłby zostać odebrany jako rozczarowanie wobec wcześniejszych oczekiwań inwestorów.
Z drugiej strony spadek rzędu 10% nie musi oznaczać wyłącznie zagrożeń – w jego ocenie mógłby stworzyć okazję dla uczestników rynku specjalizujących się w strategiach opcyjnych.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
