Wojna na Bliskim Wschodzie nie zakończy się szybko. Wyjaśniamy, dlaczego

Binjamin Netanjahu

Premier Izraela Binjamin Netanjahu początkowo twierdził, że wspólny atak jego kraju i USA na Iran będzie szybki i nie potrwa długo. Wiele wskazuje na to, że się pomylił. Wojna może potrwać kilka tygodni.


  • Izrael i USA liczyły na to, że wojna na Bliskim Wschodzie nie potrwa długo.
  • Służby zakładały chyba, że wystarczyła będzie śmierć lidera kraju.
  • Oba kraje grają o zmianę ustroju w Iranie.

Wojna potrwa dłużej?

Premier Izraela Binjamin Netanjahu zapowiadał, że wojna nie potrwa długo, ale będzie gwałtowna. Początkowo mówiło się o paru dniach. Dziś trwa czwarta doba inwazji i nic nie wskazuje na to, by miał nastać pokój.

Co dokładnie chcą osiągnąć atakujący? Netanjahu stwierdził, że chodzi o umożliwienie Irańczykom odzyskania kontroli nad krajem i utworzenie demokratycznie wybranego rządu. Innymi słowy, chodzi o obalenie reżimu ajatollahów.

To będzie szybka i zdecydowana akcja, stworzymy warunki przede wszystkim dla Irańczyków, którzy odzyskają kontrolę nad swoim losem i utworzą swój własny, demokratycznie wybrany rząd, co przyczyni się do zmiany Iranu

– tłumaczył izraelski premier.

Zajmie to trochę czasu, ale to nie będą lata. To nie jest wojna bez końca

– dodał.

Ile to jednak „trochę czasu”? Pete Hegseth, Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych, przyznał, że chodzi o kilka tygodni, a więc chyba więcej niż miesiąc, o którym mówił Donald Trump.

Co chce osiągnąć Waszyngton?

Warto wyjaśnić, że to, co się dzieje, to wielki sukces dyplomacji Izraela, który ponownie wciągnął USA w wojnę z Iranem.

Przypomnijmy, że wcześniej Amerykanie negocjowali z Teheranem zakończenie jego projektu jądrowego. Wiele wskazuje na to, że stosunki pomiędzy oboma krajami mógł zepsuć rząd Netanjahu.

Nadzieja na zmianę reżimu wydają się jednak płonne. Po śmierci ajatollaha Chameneiego nie doszło do zamachu stanu, a jedynie do uformowania rady, która zapewne wybierze nowego przywódcę.

Nie powtórzy się scenariusz z Wenezueli, gdzie wystarczyło porwać Nicolasa Maduro, by uformować rząd prowadzący bardziej proamerykańską politykę.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->