Donald Trump naciska na aliantów USA, by wykupywali chińskie udziały w portach. O co jednak dokładnie mu chodzi?
- Trump naciska na sojuszników, by ci wyrzucali Chiny z portów.
- Biały Dom przygotowuje się do potencjalnej wojny z Pekinem.
Trump chce pozbyć się rywali
Trump w dalszym ciągu eskaluje konflikt z Chinami. Teraz naciska na sojuszników, by pozbywali się Chin z portów.
Chodzi o kluczowe porty z regionu Kanału Panamskiego, na Karaibach, czyli ogólnie te, które są własnością lub współwłasnością chińskich spółek.
To nie wydumany problem, gdyż Ośrodek Studiów Wschodnich wyliczył, że chińskie firmy posiadają udziały w 33 morskich terminalach kontenerowych w Europie.
Z kolei według analiz Lloyd’s List udział chińskich spółek w terminalach morskich w Europie to kwestia 30%.
W projekcie USA pojawia się wątek polski: CK Hutchison, spółka z Hongkongu ma od wielu lat podpisaną umowę na dzierżawę wieczystą (do 2089 r.) z portem w Gdyni.
W tym roku amerykańskie konsorcjum próbowało już przejąć port kontenerowy w Gdyni, ale jak na razie się nie udało. Jak sugeruje np. Money.pl, stał za tym Pekin.
Skąd obawy Trumpa?
Dlaczego jednak Trump obawia się faktu, że Chiny mają wpływ na europejskie i inne kluczowe porty?
To oczywiste: Biały Dom obawia się, że w razie wojny USA-Chiny, Pekin będzie miał zbyt duży wpływ na europejskie wybrzeże i miejsca takie jak Kanał Sueski.
Dziś to regiony ważne dla gospodarki, przepływu kapitału, ale w momencie wybuchu konfliktu zbrojnego stają się tymi obszarami na globie, za pomocą których przesyła się broń.
Warto dodać, że odcięcie wroga od transportu morskiego to stara strategia Anglosasów, która ma swoje korzenie w XIX w.
Została jednak prowadzona nie przez Anglików, ale przez Napoleona Bonaparte w 1806 roku – miała na celu osłabienie Wielkiej Brytanii poprzez odcięcie jej od handlu z kontynentalną Europą.
Napoleon zakazał europejskim krajom (podległym lub sojuszniczym wobec Francji) handlu z Wielką Brytanią, licząc na to, że odcięcie od rynków europejskich doprowadzi brytyjską gospodarkę do kryzysu i zmusi ją do kapitulacji. Tak się jednak nie stało.
Strategia zadziałała jednak w czasie I wojny światowej, gdy zniszczyła gospodarkę Niemiec.
Wtedy chodziło o zduszenie gospodarcze przeciwnika, Trump gra zaś na odcięcie Chin od kluczowych miejsc przeładunkowych. Stąd też realizowany od dawna projekt Nowego Jedwabnego Szlaku, który ma sprawić, że Pekin będzie uniezależniony od mórz.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
