Na Wall Street trwa obecnie prawdziwe szaleństwo. Nasdaq Composite już drugi dzień z rzędu zakończył sesję na historycznym szczycie, natomiast Nasdaq-100 po raz pierwszy zamknął się powyżej 30 700 punktów. Nowe ATH osiągnęły również akcje Apple i AMD. Hossę nadal napędzają sztuczna inteligencja, producenci chipów oraz spadające ceny ropy. Pod powierzchnią indeksów pojawia się jednak niepokojący sygnał.
- Nasdaq Composite ustanowił już 22. rekord zamknięcia w 2026 roku. Nasdaq-100 po raz pierwszy zakończył sesję powyżej 30 700 punktów.
- Akcje Apple osiągnęły nowe ATH na poziomie 345,34 dolara. Kapitalizacja spółki ponownie przekroczyła w trakcie sesji 5 bilionów dolarów.
- Rajd nadal koncentruje się wokół AI i półprzewodników, podczas gdy banki wyraźnie tracą.
Seria rekordów na Wall Street
Pisaliśmy wczoraj, że Nasdaq Composite po kilku miesiącach przerwy zakończył poniedziałkową sesję na najwyższym poziomie w historii.
We wtorek inwestorzy poszli za ciosem.
Technologiczny indeks wzrósł o kolejne 0,45%, do 27 244,28 punktu. Było to jego drugie rekordowe zamknięcie z rzędu oraz już 22. taki wynik w 2026 roku.
Jeszcze mocniej prezentował się Nasdaq-100, skupiający największe spółki technologiczne notowane na tej giełdzie.
Indeks zyskał 0,82%, kończąc handel na poziomie 30 732,40 punktu. Po raz pierwszy w historii zamknął się tym samym powyżej bariery 30 700 punktów.
Zauważmy, że Nasdaq Composite rośnie już od czterech kolejnych sesji. W tym czasie zwiększył swoją wartość o około 4,9%.
Od początku roku indeks zyskał ponad 17%, natomiast od marcowego dołka odbił o około 31%.
I w miejscu moglibyśmy postawić kropkę, jeżeli chodzi o rekordowe zamknięcia głównych indeksów giełdowych.
Pozostałe części rynku nie wyglądały już równie imponująco.
S&P 500 zakończył sesję praktycznie bez zmian i nadal znajduje się około 0,4% poniżej historycznego rekordu. Dow Jones spadł natomiast o 0,36%, do 51 863,69 punktu.
Ale to nie koniec rewelacji z Wall Street, bowiem nowe ATH pojawiają się również w przypadku akcji gigantów technologicznych.
Apple ustanawia nowy rekord
Jedną z najważniejszych spółek wtorkowej sesji było Apple.
Akcje producenta iPhone’ów wzrosły w ciągu dnia do rekordowego poziomu 345,34 dolara. Ostatecznie zakończyły sesję na poziomie 339,75 dolara, zyskując 0,23%.
W szczytowym momencie kapitalizacja Apple ponownie przekroczyła 5 bilionów dolarów. Nie udało się jednak utrzymać tej bariery do samego zamknięcia sesji.
Nie był to pierwszy moment, w którym Apple osiągnęło taką wycenę. Spółka przebiła 5 bilionów dolarów śródsesyjnie już pod koniec lipca. Nowym osiągnięciem był natomiast rekord samego kursu.
Inwestorzy liczą, że zmianę cyklu produktowego przyspieszą składany iPhone Duo, nowe funkcje wykorzystujące sztuczną inteligencję oraz objęcie stanowiska prezesa przez Johna Ternusa.
AMD przekracza bilion dolarów
Kolejny rekord ustanowiło AMD.
Po poniedziałkowym skoku o około 10% akcje producenta chipów wzrosły we wtorek o następne 1,34%, kończąc handel na poziomie 623,77 dolara.
W trakcie sesji osiągnęły rekordowe 624,52 dolara.
Kapitalizacja AMD przekroczyła już bilion dolarów, dzięki czemu firma dołączyła do niezwykle wąskiej grupy amerykańskich producentów półprzewodników wycenianych na co najmniej 1 bilion dolarów.
Mocno rosły również inne spółki związane z infrastrukturą dla sztucznej inteligencji.
We wtorek akcje Microna zyskały około 5%, natomiast Sandiska około 7%.
Dzień wcześniej szczególnie mocno zachowywał się Qualcomm, którego kurs wzrósł o ponad 9%.
Wtorkową sesję spółka zakończyła kolejnym wzrostem, tym razem wynoszącym około 2,1%.
W poniedziałek Meta wystrzeliła natomiast o 11%, Intel o 12%, a Arm Holdings aż o 17%.
Indeks półprzewodników kontynuował tym samym szóstą wzrostową sesję z rzędu.
Sztuczna inteligencja nadal napędza hossę
Głównym paliwem wzrostów pozostaje sztuczna inteligencja.
Inwestorzy liczą, że ogromne nakłady na centra danych, pamięci, modele językowe i procesory zaczną coraz szybciej przekładać się na przychody największych spółek.
Analitycy UBS nadal pozytywnie oceniają perspektywy sektora, wskazując na rosnącą adopcję AI, jej monetyzację oraz dalszy wzrost wydatków inwestycyjnych.
Akcjom spółek technologicznych pomogły również spadające ceny ropy.
Brent znalazł się w pobliżu 99 dolarów za baryłkę, a jego notowania spadały piąty dzień z rzędu.
Nadzieje na zwiększenie podaży z Bliskiego Wschodu ograniczają obawy przed kolejnym wzrostem inflacji.
To z kolei zmniejsza presję na rentowności obligacji, które w przypadku amerykańskich papierów dziesięcioletnich utrzymywały się w pobliżu 4,95%.
Pod rekordami widać pierwsze pęknięcia
Indeksy biją rekordy, ale nie oznacza to, że cała amerykańska giełda rośnie równie mocno.
We wtorek sześć z jedenastu sektorów S&P 500 zakończyło dzień na minusie. Najsłabiej zachowywały się finanse.
Akcje JPMorgan Chase spadły o około 3,4%, a Wells Fargo straciły ponad 3%. Sektor bankowy ciągnął w dół indeks Dow Jones.
Pokazuje to, że obecna hossa pozostaje silnie skoncentrowana wokół największych spółek technologicznych, AI oraz producentów półprzewodników.
Dopóki ich zyski rosną, a ropa i rentowności pozostają pod kontrolą, Wall Street może ustanawiać kolejne rekordy.
Ryzyko pojawi się wtedy, gdy inwestorzy zaczną kwestionować wyceny spółek AI albo wydatki na nową infrastrukturę przestaną przynosić oczekiwane rezultaty.
Na razie jednak to byki nadal dyktują warunki.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->