Rząd uruchamia plan B po wecie Nawrockiego. SAFE i tak zostanie wdrożone

Donald Tusk

Spór o SAFE błyskawicznie przerodził się w kolejny otwarty front wojny między Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska. Po zapowiedzi weta ze strony Karola Nawrockiego gabinet premiera uruchomił własny plan awaryjny, a marszałek Sejmu dał jasno do zrozumienia, że alternatywa promowana przez prezydenta i NBP nie ma dziś większych szans na zaistnienie.


  • Rząd przyjął uchwałę, która upoważnia ministrów obrony narodowej oraz finansów i gospodarki do podpisania umowy dotyczącej unijnego programu SAFE.
  • Pożyczkę ma zaciągnąć BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w ramach programu „Polska Zbrojna”.
  • Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że firmowany przez Pałac Prezydencki projekt „SAFE 0 proc.” nie będzie na razie procedowany w Sejmie.

Rząd uruchamia plan B po wecie Nawrockiego

Po czwartkowym orędziu Karola Nawrockiego, w którym prezydent zapowiedział weto wobec ustawy wdrażającej SAFE, rząd odpowiedział błyskawicznie.

Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów, a jego efektem było przyjęcie uchwały w sprawie programu „Polska Zbrojna”.

Na jej mocy ministrowie obrony narodowej oraz finansów i gospodarki dostali formalne upoważnienie do podpisania umowy dotyczącej unijnego SAFE.

Kluczowa kwestia polega na tym, że pożyczka z SAFE ma zostać zaciągnięta nie bezpośrednio przez budżet państwa, lecz przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Rząd zadeklarował też, że będzie dalej szukał pieniędzy na wsparcie Policji, Straży Granicznej i SOP oraz na infrastrukturę zwiększającą bezpieczeństwo państwa.

To istotne, bo wcześniej obóz rządowy alarmował, że prezydenckie weto może oznaczać utratę ponad 7 miliardów zł dla służb podległych MSWiA. Pozostaje pytanie, w jaki sposób oszacowano taką kwotę?

O co chodzi w SAFE?

Cały konflikt wynika z dwóch konkurencyjnych wizji.

Rząd Tuska chce korzystać z unijnego SAFE, który ma dać Polsce około 44 miliardy euro nisko oprocentowanych pożyczek na obronność.

Pałac Prezydencki forsuje natomiast alternatywę w postaci „SAFE 0 proc.”, czyli model oparty na Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych i środkach z zysku NBP.

Ten pomysł argumentowano większą suwerennością i mniejszą zależnością od Brukseli.

Krytycy unijnego wariantu od kilku tygodni wskazują na kwestie wspomnianej warunkowości, ryzyka politycznego i długiego horyzontu spłaty.

Jak widać, żadna ze stron nie zamierza iść na razie na ustępstwa.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty potwierdził, że na ten moment nie zamierza kierować „SAFE 0 proc.” pod obrady Sejmu.

Jak uzasadniał, problemem jest m.in. brak realnej podstawy do dzielenia zysku NBP przy istniejącej skumulowanej stracie banku centralnego.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->