Rynek bitcoina podzielony na dwa obozy w sprawie ceny. Kto ma rację?

Byki kontra niedźwiedzie
W tym poście:
Bitcoin
-0.20%

Co teraz zrobi rynek kryptowalut: czy zrzuci na parkiet kolejne partie bitcoinów, czy wręcz przeciwnie – rozpocznie masowe zakupy? Wiele wskazuje na to, że traderzy są podzieleni jak nigdy wcześniej.


  • Bitcoin nie potrafi przełamać kluczowych oporów, ale jednocześnie nie spada niżej.
  •  Społeczność analityków jest podzielona w ocenie sytuacji.

Bitcoin ani nie spada, ani nie rośnie

Analityk kryptowalut i przedsiębiorca Ted Pillows jest zdania, że przed nami „rajd BTC”:

Pompowanie w kierunku poziomu 98 000–100 000 USD przed kolejnym spadkiem.

Dołączony do postu wykres tygodniowy porównał niedźwiedzie dywergencje wskaźnika siły względnej (RSI): obecną i tą z 2021 roku.

Ted Pillows dodał, że presja kupujących jest niezbędna, aby powstrzymać przecięcie 100-tygodniowej wykładniczej średniej kroczącej (EMA) poniżej jej równoważnej prostej średniej kroczącej (SMA).

Trader Captain Faibik był jednym z tych, którzy postulują rychłą zmianę trendu na wzrostowy:

W ciągu najbliższych kilku dni bitcoin zdrożeje, a wtedy wszyscy ruszą na zakupy z powodu FOMO.

Niektórzy analitycy twierdzą, że to, co obserwowaliśmy przez ostatnie tygodnie, było tylko korektą, która została zakończona.

Z drugiej strony, platforma CryptoQuant sugeruje spadki, które sprowadzą cenę do poziomu. 70 000 USD.

Kolejny główny cel spadkowy znajduje się w strefie wysokiego popytu między 70 000 a 72 000 USD, gdzie spodziewane jest pojawienie się większego zainteresowania kupujących

– przekazano.

CryptoOnchain dodatkowo wskazało rosnący napływ BTC na Binance.

Połączenie spadku poniżej poziomu 90 000 USD i wstrzyknięcia BTC o wartości 1,4 mld USD na Binance znacząco zwiększa prawdopodobieństwo korekty w kierunku strefy popytu 70 000–72 000 USD

– podsumowano we wpisie.

Co dalej z rynkiem?

Prawda jest zaś taka, że nikt nie wie na 100%, co się wydarzy, gdyż jesteśmy w historycznym momencie: dowiemy się, co determinuje wzrosty i spadki kursu BTC.

Jeżeli jest to makroekonomia, przed nami dalsza hossa, gdyż Fed prowadzi luzowanie ilościowe i będzie kontynuował w 2026 r. cięcia stóp procentowych.

Jeśli ważniejsze są halvingi i odstępy czasowe między nimi, czeka nas bessa. Tyle że ten ostatni scenariusz wydaje się mniej realny – w końcu dlaczego (poza samospełniającą się przepowiedniom) określona liczba dni po halvingu miałaby doprowadzić do spadków?

Możliwe, że obecnie trwa proces wyrywania BTC z rąk tych inwestorów, którzy uwierzyli w teorię halvingową.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->