Co teraz zrobi rynek kryptowalut: czy zrzuci na parkiet kolejne partie bitcoinów, czy wręcz przeciwnie – rozpocznie masowe zakupy? Wiele wskazuje na to, że traderzy są podzieleni jak nigdy wcześniej.
- Bitcoin nie potrafi przełamać kluczowych oporów, ale jednocześnie nie spada niżej.
- Społeczność analityków jest podzielona w ocenie sytuacji.
Bitcoin ani nie spada, ani nie rośnie
Analityk kryptowalut i przedsiębiorca Ted Pillows jest zdania, że przed nami „rajd BTC”:
Pompowanie w kierunku poziomu 98 000–100 000 USD przed kolejnym spadkiem.
Dołączony do postu wykres tygodniowy porównał niedźwiedzie dywergencje wskaźnika siły względnej (RSI): obecną i tą z 2021 roku.
Ted Pillows dodał, że presja kupujących jest niezbędna, aby powstrzymać przecięcie 100-tygodniowej wykładniczej średniej kroczącej (EMA) poniżej jej równoważnej prostej średniej kroczącej (SMA).
Trader Captain Faibik był jednym z tych, którzy postulują rychłą zmianę trendu na wzrostowy:
W ciągu najbliższych kilku dni bitcoin zdrożeje, a wtedy wszyscy ruszą na zakupy z powodu FOMO.
Niektórzy analitycy twierdzą, że to, co obserwowaliśmy przez ostatnie tygodnie, było tylko korektą, która została zakończona.
Z drugiej strony, platforma CryptoQuant sugeruje spadki, które sprowadzą cenę do poziomu. 70 000 USD.
Kolejny główny cel spadkowy znajduje się w strefie wysokiego popytu między 70 000 a 72 000 USD, gdzie spodziewane jest pojawienie się większego zainteresowania kupujących
– przekazano.
CryptoOnchain dodatkowo wskazało rosnący napływ BTC na Binance.
Połączenie spadku poniżej poziomu 90 000 USD i wstrzyknięcia BTC o wartości 1,4 mld USD na Binance znacząco zwiększa prawdopodobieństwo korekty w kierunku strefy popytu 70 000–72 000 USD
– podsumowano we wpisie.
Co dalej z rynkiem?
Prawda jest zaś taka, że nikt nie wie na 100%, co się wydarzy, gdyż jesteśmy w historycznym momencie: dowiemy się, co determinuje wzrosty i spadki kursu BTC.
Jeżeli jest to makroekonomia, przed nami dalsza hossa, gdyż Fed prowadzi luzowanie ilościowe i będzie kontynuował w 2026 r. cięcia stóp procentowych.
Jeśli ważniejsze są halvingi i odstępy czasowe między nimi, czeka nas bessa. Tyle że ten ostatni scenariusz wydaje się mniej realny – w końcu dlaczego (poza samospełniającą się przepowiedniom) określona liczba dni po halvingu miałaby doprowadzić do spadków?
Możliwe, że obecnie trwa proces wyrywania BTC z rąk tych inwestorów, którzy uwierzyli w teorię halvingową.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
