Kreml idzie po Durova. Rosja wszczyna śledztwo wobec twórcy Telegrama

Pavel Durov

Rosyjskie władze oficjalnie wzięły na celownik Pavla Durova, czyli twórcę i CEO Telegrama. Śledczy wszczęli wobec niego postępowanie karne w sprawie „wspierania działalności terrorystycznej”. W tle jednak ponownie przewija się stary konflikt: Kreml chce większej kontroli nad jego komunikatorem, ale Durov nie zamierza grać w tę grę.


  • Rosja prowadzi dochodzenie wobec Pavla Durova w ramach sprawy o „ułatwianie działalności terrorystycznej”.
  • Niedawno miliarder poinformował, że władze Kremla próbowały wymusić na nim wprowadzenie zmian na Telegramie.
  • Jest to sytuacja analogiczna, jak w 2024 roku, gdy Durov został aresztowany we Francji.

Rosja wszczyna sprawę karną wobec CEO Telegrama

Jak wynika z informacji przekazywanych przez rosyjskie media państwowe, działania Pavla Durova są analizowane w ramach postępowania karnego dotyczącego „wspierania działalności terrorystycznej”.

W praktyce to nie tylko spór dot. publikowanych niewygodnych treści w sieci, ale walka o kontrolę nad jedną z najważniejszych platform komunikacyjnych na świecie.

Telegram, czyli platforma używana zarówno przez zwykłych użytkowników, jak i kanały polityczne czy wojskowe, stanowi dla Rosji zbyt wpływowe narzędzie, żeby pozostawić je bez nadzoru.

Sęk w tym, że mieszkający od lat poza Rosją Durov konsekwentnie odmawia współpracy z przedstawicielami Kremla.

Jednocześnie Moskwa od dłuższego czasu forsuje alternatywę w postaci państwowego komunikatora MAX, a Telegram ma być ograniczany m.in. poprzez dokręcanie śruby na poziomie regulacyjnym, jak i technicznym.

Rosja ogranicza dostęp do Telegrama, próbując zmusić swoich obywateli do przejścia na kontrolowaną przez państwo aplikację, stworzoną do inwigilacji i cenzury politycznej. Ograniczanie wolności obywateli nigdy nie jest właściwym rozwiązaniem. Telegram reprezentuje wolność słowa i prywatność, niezależnie od jakiejkolwiek presji

– przekazał niedawno Durov.

Durov ma doświadczenie w walce z rządami

CEO Telegram od lat mieszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale regularnie pojawia się w innych państwach, gdzie załatwia interesy lub występuje na różnych wydarzeniach.

Przez lata jednak przedsiębiorca stronił od publicznych wystąpień czy udzielania wywiadów. Dopiero w maju 2024 roku Durov po 7 latach przerwał swoją medialną ciszę.

Niedługi czas później, w sierpniu 2024 roku został aresztowany na jednym z francuskich lotnisk.

Postawiono mu  wtedy zarzuty dot. terroryzmu, handlu ludźmi, zawiązania spisku, popełnienia oszustwa i prania pieniędzy.

Jak się okazało, francuskie władze domagały się od niego wprowadzenia pewnych mechanizmów cenzury na Telegramie, co miało między innymi związek z ówczesnymi wyborami w Mołdawii.

Domagano się od niego pomocy w uciszeniu opozycji, na co ten nie przystał.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->