Z wszystkich licencji MiCA aż 1/3 zostało wydanych przez dwa kraje – Niemcy i Francję. W efekcie to one będą zarabiały na nowym systemie regulacyjnym kryptowalut w UE.
- Z 244 autoryzacji CASP w UE, najwięcej licencji wydały Niemcy (57) i Francja (26), co łącznie daje ok. 34% wszystkich licencji.
- Kilka państw (m.in. Polska, Grecja, Węgry) nie wydało jeszcze żadnej.
- Dominacja Niemiec, Francji, Holandii, Luksemburga i Irlandii wynika z silnych sektorów finansowych i sprawniejszych regulacji, przez co przyciągają one większość firm kryptowalutowych działających w UE.
- Brak krajowych licencji powoduje, że firmy z Polski rejestrują się za granicą (np. na Łotwie).
Wydawanie MiCA jest dla zarządu
Najpierw spójrzmy na suche dane: łączna liczba autoryzowanych CASP w UE wynosi 244, z czego aż 57 licencji wydały Niemcy (23%), a 26 Francja (11%).
Razem oba kraje „zaprosiły” do siebie aż 83 firmy, co oznacza, że wydały 34% wszystkich licencji.
Jak na tym tle wypadają inne państwa, w tym Polska? Według rejestru Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), do poniedziałku, 29 czerwca, pięć państw członkowskich UE – Grecja, Węgry, Polska, Portugalia i Rumunia – nie wydało ani jednej licencji firmom zajmującym się kryptowalutami.
Zresztą u nas nie powstał nawet system licencjonowania giełd kryptowalut, gdyż prezydent i rząd od miesięcy nie potrafią dogadać się w sprawie stosownego projektu ustawy.
Łącznie w UE wydano 244 ważne licencje zgodnie z nowym standardem regulacji kryptowalut MiCA. Przodują, jak podaliśmy, Niemcy, ale Francja znacznie zwiększyła tempo przyznawania licencji, więc wkrótce może prześcignąć na tym polu Berlin.
Według ESMA, od 18 do 22 czerwca Francja wydała pięć licencji — najwięcej w tym okresie. W tym czasie wydano łącznie 11 zezwoleń w krajach UE.
Koncentracja licencji MiCA w Niemczech, Francji i Holandii wynika nie tylko z faktu, że tamtejsi politycy potrafili stworzyć regulacje, ale także tego, że kraje te (oraz Luksemburg i Irlandia) odpowiadają za około 72% wszystkich aktywów finansowych UE.
Problem Polski
W Polsce prezydent Karol Nawrocki wytrwale wetuje rządową ustawę o kryptowalutach.
Słusznie, gdyż ta, gdyby weszła w życie, doprowadziłaby do przeregulowania branży.
Ponadto polskie podmioty rejestrują się już w innych krajach i tam zdobywają licencje. Przykładem jest Kanga Exchange EU, spółka, która zdobyła licencję na Łotwie.
Wszystko to prowadzi nas do tego, że sprawdzają się nasze przewidywania: polski rząd doprowadził do sytuacji, w której w naszym kraju kryptofirmy mogą nadal działać na zasadzie paszportowania i zarabiać na obsłudze polskich inwestorów.
Tyle że podatki owe giełdy i kantory będą płacić już nie do budżetu w Warszawie. Polska sama w tej sprawie się ograła.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->