Lwia część osób na rynku kryptowalut działa na nim z prostego powodu – chce się dorobić w stosunkowo krótkim czasie pokaźnej sumki, a nawet skromnej fortuny, aby potem już tylko móc odcinać kupony. Najbogatszy człowiek z tej branży – Changpeng Zhao – studzi jednak zapędy osób liczących na to, że niebawem staną się milionerami.
- Changpeng Zhao otwarcie przyznał, że kryptowaluty nie są sposobem na szybki zarobek.
- Większość inwestorów na tym rynku działa bez odpowiedniej wiedzy na temat tradingu.
CZ mówi: nie napalaj się na bycie kryptomilionerem
Nie ma niczego złego w tym, aby spróbować poprawić swój status materialny i wykorzystać „wolne środki” na poczet inwestycji, która może sprawić, że pomnożymy swój kapitał.
Nie oszukujmy się, trzymanie pieniędzy w banku na lokacie i zadawalanie się pensją od pracodawcy nie sprawi, że będziemy mogli pewnego dnia powiedzieć „jestem niezależny finansowo i mogę wszystko”.
Wiele osób upatruje swojej szansy w rynku kryptowalut, ponieważ wielokrotnie już okazało się, że pewni szczęśliwcy pobudowali sobie domy, kupili ekskluzywne samochody i zwiedzili kawałek świata dzięki zyskom z cyfrowych aktywów.
No właśnie, ale nie wszyscy zwracają uwagę na fakt, że jeżeli przykładowo ktoś zbił fortunę na bitcoinie, to tylko dlatego, że kupił go kilka lat temu, gdy jego cena była o kilkaset procent niższa i HODLował go odpowiednio długo, aby w końcu sprzedać go na dużym plusie.
Ktoś był early adopterem, bez jakiejkolwiek gwarancji, że te śmieszne cyfrowe pieniądze z internetu kiedyś staną się poważnym narzędziem finansowym w inwestycyjnym mainstreamie.
Takich przypadków można by wymieniać wiele, chociażby niektóre altcoiny, a nawet i memecoiny, które zaliczały jednego dnia wystrzał ceny o 1000%, aby dzień później doświadczyć totalnego krachu.
Do tej kwestii odniósł się wczoraj założyciel i były dyrektor generalny Binance, czyli Changpeng Zhao.
Jeśli chcesz się szybko wzbogacić, nie dotykaj (i nie obwiniaj) kryptowalut
– napisał miliarder.
Twórca największej na świecie giełdy kryptowalut już jakiś czas zgodził się z twierdzeniem popularnego influencera, znanego jako EmperorBTC, że większość inwestorów z tego rynku nie ma pojęcia, jak się po nim poruszać.
Panowie zgodzili się w tym, że około 80% z nich to tak zwani turyści (napędzani FOMO), 10% stosuje się do złych rad, 5% udaje, że posiada wiedzę na temat kryptowalut, a tylko pozostałe 5% naprawdę je rozumie.
Jak na każdym innym rynku, również w przypadku cyfrowych aktywów kluczowa jest również psychologia inwestowania.
Pośpiech, strach i chciwość to bardzo źli doradcy. Zachęcam do zapoznania się z naszym ostatnim artykułem, w którym analizujemy najważniejsze czynniki psychologiczne, mające wpływ na nasze decyzje inwestycyjne. Przeczytacie go w tym miejscu.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
