Europa zaczyna przygotowywać się na scenariusze kryzysowe, a banki centralne wprost zalecają trzymanie gotówki „na czarną godzinę”. W tym samym czasie Narodowy Bank Polski uspokaja: dostęp do fizycznego pieniądza ma być zapewniony – choć rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego.
- Kraje takie jak Szwecja i Holandia rekomendują trzymanie gotówki na wypadek awarii systemów płatniczych.
- NBP zapewnia, że gotówka będzie dostępna, ale w praktyce w Polsce rośnie liczba ograniczeń w jej wypłacie i użyciu.
Europa mówi „trzymaj gotówkę”, NBP uspokaja
W ostatnich tygodniach temat gotówki przybrał na sile w europejskich dyskusjach. Coraz więcej instytucji państwowych sygnalizuje konieczność posiadania rezerw w fizycznym pieniądzu na wypadek, gdyby system cyfrowy zawiódł.
Bank centralny Szwecji zalecił, by każdy dorosły posiadał co najmniej około 1000 koron (równowartość 400 złotych) w gotówce.
Z kolei w Holandii wskazano, że gospodarstwa domowe powinny mieć fizyczne pieniądze pozwalające przetrwać kilka dni bez dostępu do systemów elektronicznych.
Powód powyższych komunikatów jest prosty – coraz bardziej rosnące ryzyko zakłóceń w systemach bankowych, od cyberataków po kryzysy geopolityczne.
Jak natomiast na takie sytuacje zaleca Polakom przygotować się nasz bank centralny?
Zapytany o podobne rekomendacje Narodowy Bank Polski nie wskazuje konkretnych kwot, ale podkreśla, że gotówka ma pozostać dostępna, akceptowana i bezpieczna nawet wtedy, gdy systemy cyfrowe zawodzą.
Rzecznik NBP – Maciej Antes – w rozmowie z mediami przytoczył słowa prezesa Adama Glapińskiego, który wprost mówił, że „część pieniędzy musi pozostać w gotówce” ze względów bezpieczeństwa.
Wskazano tutaj na pewne działania systemowe, takie jak powołanie Rady ds. obrotu gotówkowego czy wdrożenie Strategii Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego.
Działania podjęte w ramach Strategii dotyczące dostępności i powszechnej akceptacji gotówki, w tym wprowadzenie ustawowego obowiązku akceptowania płatności gotówkowych, zapewniają swobodę wyboru danego środka płatniczego i możliwość realizacji płatności gotówkowych w każdej sytuacji
– przekazał Antes w rozmowie z Money.pl.
No cóż, przekaz ten wybrzmiał nieco tak, jakbyśmy mieli być wdzięczni władzy, że jeszcze w ogóle możemy płacić gotówką. Co zaś z rekomendacją NBP odnośnie wysokości kwoty trzymanej w gotówce?
Należy wskazać, że zarówno inne banki centralne (m.in. Austria, Dania) jak i organy rządowe (jak w przypadku Niemiec, USA czy Nowej Zelandii) wydają w różnej formie zalecenia w tym zakresie (zarówno o charakterze ogólnym, jak i bardziej szczegółowym), przy czym nie w każdym przypadku wskazana jest konkretna kwota
– przekazano. Nie jest to zapewne odpowiedź, której oczekiwaliby obywatele od instytucji rozporządzającej systemem monetarnym nad Wisłą.
Ta odpowiedź sugeruje, że zdaniem NBP warto jest posiadać gotówkę na czarną godzinę, ale najlepiej jakby jej nie było za wiele w naszych portfelach.
Na papierze wszystko wygląda więc stabilnie.
Problem w tym, że praktyka zaczyna iść w zupełnie innym kierunku.
W Polsce coraz wyraźniej widać ograniczanie dostępu do gotówki. Najbardziej odczuwalne są zmiany w bankomatach.
Kilka tygodni temu Euronet, czyli największy operator w kraju, obniżył limit jednorazowej wypłaty BLIK do 200 zł. W ślad za nim poszedł Planet Cash, który wprowadził zmienne limity zależne od opłacalności konkretnej lokalizacji.
W praktyce oznacza to, że dostęp do własnych pieniędzy zaczyna zależeć od kosztów operacyjnych, a nie tylko potrzeb użytkownika.
Do tego dochodzi malejąca liczba placówek bankowych oraz rosnące koszty utrzymania infrastruktury gotówkowej.
Coraz częściej mówi się też o tzw. „pustyniach gotówkowych”, czyli miejscach, gdzie fizyczny dostęp do pieniędzy staje się problemem.
Na poziomie regulacyjnym sytuacja również się zmienia. Unia Europejska planuje wprowadzenie limitu płatności gotówkowych do 10 tys. euro od 2027 roku, a przy wyższych kwotach konieczna będzie identyfikacja tożsamości.
Z jednej strony więc instytucje mówią o znaczeniu gotówki w sytuacjach kryzysowych, ale z drugiej system finansowy stopniowo ogranicza jej rolę w codziennym życiu.
Europejski Bank Centralny chce również za wszelką cenę przeforsować wprowadzenie cyfrowego euro, pomimo licznych protestów i minimalnego zainteresowania obywateli tym rozwiązaniem.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
