Mocne fundamenty to za mało. Inwestorzy popełniają ten błąd kupując kryptowaluty

Crypto Trader

Rynek cyfrowych aktywów jest pełen paradoksów i irracjonalnych zależności. Jeżeli szukamy długoterminowych inwestycji w tym sektorze, warto na pewno stawiać na projekty posiadające solidne fundamenty i praktyczne funkcjonalności. Na pewnym etapie może się to okazać jednak dla nas zgubne. 


  • Znany analityk kryptowalut – Miles Deutscher – uważa, że inwestorzy kupujący tokeny o silnych fundamentach powinni monitorować, kiedy ich cena staje się za wysoka.
  • Jak wyjaśnił, atrakcyjność takich aktywów na rynku może spadać, gdy ich kurs znajdzie się na zbyt wysokich poziomach. Odwrotnie za to jest w przypadku shitcoinów.

Oto paradoks inwestowania na rynku krypto

Jeden z bardziej rozpoznawalnych analityków z rynku kryptowalut – Miles Deutscher – poruszył wczoraj bardzo ciekawą kwestię dotyczącą inwestowania w „mocne projekty”. 

Niestety, ale zależność dotycząca atrakcyjności danej kryptowaluty od jej fundamentów nie zawsze się sprawdza. Spójrzmy chociażby na to, ile memecoinów znajduje się w TOP50 tokenów o największej kapitalizacji rynkowej.

Deutscher stwierdził, że nawet w przypadku cyfrowych aktywów o wysokiej jakości ich znaczenie dla inwestorów może stopniowo się kurczyć. Jeżeli walory posiadane przez dany token nie będą ewoluować wraz ze wzrostem ceny, to ich znaczenie spadnie.

Analityk wyjaśnił to na przykładzie tokena HYPE, czyli natywnego coina platformy do handlu kontraktami terminowymi Hyperliquid.

Takie aktywa, jak HYPE mogą oferować wysoką wartość przy cenie 10 lub nawet 30 USD, ale gdy ich cena wzrośnie do 40 lub 50 USD bez zmiany podstawowych fundamentów, stają się słabszym zakupem

– wyjaśnił oraz dodał, że „nadejdzie moment, w którym staną się złym zakupem, pomimo że są dobrymi aktywami”.

Paradoksalnie logika ta działa również w drugą stronę. Jak zauważył, niskie ceny mogą sprawić, że nawet kryptowaluty niskiej jakości będą wyglądać atrakcyjnie. Taki pepe czy shiba inu to tokeny z progiem wejścia poniżej jednego centa.

Powyższą obserwację poparł również współzałożyciel Oaktree Capital – Howard Marks – który stwierdził, że o tym, czy inwestycja jest opłacalna, decyduje cena, a nie tylko jakość danego aktywa. 

Przestrzegał również przed tym, że podchodzenie do inwestowania z myślą, że „żadna cena nie jest za wysoka” sprawia, że w pewnym momencie mamy do czynienia z bańką spekulacyjną.

Dlatego właśnie tak ważna jest umiejętność samodzielnej wyceny danego waloru, w który chcemy zainwestować swój kapitał. Moment wejścia, ale i moment wyjścia z danej pozycji i realizacja zysków.

Jak to mawia pewien znany youtuber z branży krypto, każdy „ma taką hossę, na jaką zasługuje”, z czym się zgodzę.  


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->