Arkham wskazało największego przegranego rynku bitcoina. Kupili BTC w najgorszym momencie
Arkham wskazało największego przegranego wśród spółek budujących bitcoinowe skarbce. Nakamoto (dawne KindlyMD) zainwestowało w BTC w czasie jego historycznych szczytów, a po ostatnich spadkach notuje obecnie ogromną stratę na papierze. Firma nadal nie sprzedaje swoich kryptowalut, ale obecna bessa może zweryfikować, czy jej strategia faktycznie jest długoterminowym planem, czy tylko wejściem w modny trend w najgorszym możliwym momencie.
- Nakamoto, czyli spółka powstała po fuzji KindlyMD z Nakamoto Holdings, zbudowała swoją strategię wokół bitcoina i kupowała BTC po bardzo wysokich cenach.
- Według Arkham obecna przecena sprawia, że firma jest jednym z najbardziej poszkodowanych graczy w tym segmencie.
- Mimo silnej presji spółka nie pozbywa się masowo swoich bitcoinów. Pytanie, czy utrzyma ten stan przez całą bessę.
Nakamoto za późno weszło na rynek bitcoina
Jeżeli ktoś rozpoczął swoją przygodę z inwestowaniem w bitcoina w okolicach września i października 2026 roku, to doskonale zrozumie ból, jaki mogą obecnie odczuwać członkowie zarządu Nakamoto Holdings.
Analitycy z Arkham zwrócili uwagę na notowaną na Nasdaq spółkę, która od kilku miesięcy buduje swój model wokół firmowego skarbca bitcoina.
Problem w tym, że ta weszła w bitcoina bardzo agresywnie i zrobiła to w jednym z najmniej wygodnych momentów, gdy kurs BTC był wysoko i znajdował się blisko historycznych szczytów.
Brzmi jak klasyka wśród inwestorów instytucjonalnych na rynku krypto.
Najpierw wielka narracja, potem duże zakupy, następnie przychodzi korekta i nagle okazuje się, że „strategiczna rezerwa” na prezentacji dla inwestorów wyglądała dużo lepiej niż w bilansie przy spadającej cenie bitcoina.
Nakamoto nie jest jednak przypadkowym projektem znikąd.
Mówimy o spółce powiązanej z KindlyMD, która po fuzji z Nakamoto Holdings ogłosiła ambitny plan pozyskania nawet 5 miliardów dolarów poprzez program emisji akcji typu „at-the-market” (ATM).
Środki miały zostać przeznaczone m.in. na zakup bitcoina, rozwój działalności, przejęcia i wzmocnienie bilansu.
W tamtym czasie spółka jasno komunikowała, że chce budować firmowy skarbiec bitcoina w bardzo agresywnym tempie.
Po zakończeniu fuzji informowano o pierwszym zakupie 5 744 BTC, a jej prezes – David Bailey – przedstawiał program emisji jako kolejny krok w długoterminowym budowaniu wartości dla akcjonariuszy.
Problem w tym, że bitcoin kosztował wtedy ponad 112 tys. dolarów, a od rekordu w okolicach 124 450 dolarów dzieliło go zaledwie około 10%.
Dziś za 1 BTC płacimy na giełdach około 73 tys. dolarów.
Dziś ta sama strategia wygląda już dużo mniej efektownie.
Jeżeli spółka kupowała BTC przy tak wysokich poziomach, a rynek zjechał znacznie niżej, to w bilansie i w oczach inwestorów robi się nieprzyjemnie.
Niezrealizowana strata nie oznacza jeszcze katastrofy, ale rodzi coraz większą presję.
A ta na giełdzie ma to do siebie, że inwestorzy szybko tracą cierpliwość do pięknych historii o długoterminowym inwestowaniu w cyfrowe złoto.
Weźmy jednak pod uwagę, że według dostępnych danych Nakamoto w dalszym ciągu prezentuje „diamentowe dłonie” i nie prowadzi masowej wyprzedaży swoich bitcoinów.
Nawet gdy spółka jest mocno pod wodą, to nie wyrzuca nabytych BTC za burtę.
To odróżnia ją od podmiotów, które po pierwszym mocniejszym spadku zaczynają ratować płynność poprzez sprzedaż aktywów.
Tyle że brak sprzedaży nie rozwiązuje całego problemu.
Model firmowego skarbca bitcoina działa najlepiej wtedy, gdy kurs bitcoina rośnie, akcje spółki są mocne, a inwestorzy chętnie finansują kolejne zakupy.
Gdy bitcoin spada, kurs akcji słabnie, a kapitał robi się droższy, to cały mechanizm zaczyna niepokoić akcjonariuszy.
Obecna bessa będzie więc dla Nakamoto bardzo poważnym testem.
Jeżeli spółka utrzyma w swoim bilansie kupione bitcoiny, przetrwa presję, a rynek wróci do wzrostów, będzie mogła opowiadać historię o silnym przekonaniu do bitcoina.
Natomiast jeżeli spadki się pogłębią, a akcjonariusze zaczną domagać się ochrony bilansu, narracja o bitcoinowej rezerwie może szybko zderzyć się z brutalną matematyką.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
