„Kto to jest bitcoin?”. Poseł PiS pośmiewiskiem internetu po tym, jak usłyszał pytanie o kryptowaluty

Robert Telus
W tym poście:
Bitcoin
-0.69%

Nie tylko członkowie Platformy Obywatelskiej mają znikome, a wręcz zerowe pojęcie na temat cyfrowych aktywów i technologii blockchain. Jeden z posłów PiS podczas krótkiego wywiadu przebił chyba nawet samą Krystynę Skowrońską, jeżeli chodzi o absurdalność swoich stwierdzeń. 


  • Robert Telus podczas krótkiego wywiadu został zapytany o kryptowaluty.
  • Poseł PiS w pierwszej kolejności, gdy usłyszał słowo „bitcoin„, nie wiedział o co chodzi.
  • Nagranie z jego udziałem stało się już viralem w sieci, a śmieje się z niego m.in. Sławomir Mentzen.

I oni decydują o rynku krypto w Polsce…

Politycy podejmujący na Wiejskiej kluczowe decyzje dot. wielu spraw w naszym kraju, wielokrotnie już udowadniali, że często biorą się za kwestie, o których całkowicie nie mają pojęcia.

W tym tygodniu Senat cofnął do Sejmu projekt ustawy dot. kryptoaktywów, który jest bardzo szkodliwy dla branży kryptowalut w Polsce, a jego twórcy pokazali w czasie swoich wystąpień na mównicy, że wzięli się za regulacje sektora, o którym kompletnie nic nie wiedzą.

W tym przypadku mowa o posłankach Platformy Obywatelskiej – Joannie Frydrych, Dorocie Marek i Krystynie Skowrońskiej – które stoją za wprowadzeniem do tej ustawy poprawek skupiających się na karaniu osób z tej branży za absurdalne rzeczy.

Wypuściłeś na rynek swój token lub sprzedałeś napisany przez siebie smart contract, a nie posiadasz wydanej przez KNF licencji? Grozi Ci nawet do 5 lat więzienia lub milionowe kary.

Co ciekawe, wspomniana Skowrońska czytając z kartki treść swojej propozycji obnażyła kompletnie swój brak przygotowania merytorycznego. Terminy „blackchain” oraz „stabletcoiny” stały się już memem w polskiej społeczności kryptowalut.

Ale nie tylko współpracownice Donalda Tuska jak widać są zielone w tym temacie. Poseł PiS – Robert Telus – albo udawał człowieka żyjącego pod kamieniem w kwestii finansów, albo po prostu faktycznie nim jest.

Polityk udzielił krótkiego wywiadu na sejmowym korytarzu, gdzie został zapytany właśnie o kryptowaluty.

Wolałby Pan dostać 10 tys. zł czy jednego bitcoina?

Kto to jest bitcoin? – odparł poseł.

Niekryjący swojego zaskoczenia tą odpowiedzią młody dziennikarz szybko wyjaśnił mu, o co (a nie kogo) chodzi.

Wytłumaczył mu, że jest to największa z kryptowalut, której wartość rynkowa jest wyceniana na ponad 100 tys. dolarów. Telus stwierdził jednak, że mimo wszystko woli otrzymać 10 tys. złotych niż coś, czego wartość jest szacowana na ponad 300 tys. złotych.

Nie wiem, jaka jest tego wartość, ale ja jednak uwielbiam polską walutę, także jestem za 10 tys. zł. Przynajmniej wiem, ile to jest

– stwierdził.

To jest dramat, to nie ma co się śmiać

Oczywiście, nagranie z posłem PiS momentalnie stało się viralem w sieci i wszyscy się śmieją z jego ignorancji oraz braku podstawowej wiedzy na temat finansów, ale takie sytuacje pokazują, że do Sejmu wchodzą osoby totalnie niewykształcone pod względem ekonomicznym.

Lider Konfederacji – Sławomir Mentzen – skwitował wypowiedź Telusa słowami:

Naprawdę trzeba odmłodzić politykę, czas żeby odpowiedzialność za rządzenie wzięło nowe pokolenie, a ludzie którzy nie wiedzą jak współczesny świat działa, niech zajmą się czymś co bardziej odpowiada ich kwalifikacjom. Może sadzeniem rzodkiewki?


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->