1,2 mln wezwań do dopłaty i 350 tys. zlikwidowanych kont. Korea przeżywa giełdowy dramat

giełdowy dramat

Koreańska giełda rozpoczęła tydzień od kolejnej wyjątkowo bolesnej sesji. Indeks KOSPI zanurkował o ponad 4%, pogłębiając trwającą korektę, która jest napędzana wyprzedażą akcji producentów pamięci Samsung Electronics i SK Hynix. W tle toczy się jednak dużo poważniejszy dramat. Dla setek tysięcy zwykłych Koreańczyków, którzy uwierzyli w boom na AI i inwestowali z wykorzystaniem dźwigni finansowej, ostatnie tygodnie oznaczają utratę oszczędności i ogromne długi.


  • Indeks KOSPI spadł w poniedziałek o 4,46% do około 6516 punktów. Od szczytu z 22 czerwca stracił już ponad 28%, a największą presję na rynek wywierają Samsung Electronics i SK Hynix.
  • Według danych przywoływanych przez Goldman Sachs kryzys doprowadził do około 1,2 mln wezwań do uzupełnienia depozytu oraz około 350 tys. przymusowych likwidacji rachunków.
  • Najmocniej ucierpieli inwestorzy indywidualni korzystający z lewarowanych ETF-ów na spółki półprzewodnikowe.

Koreańska giełda znów krwawi

Poniedziałkowa sesja przyniosła kolejny cios dla inwestorów w Korei Południowej.

W poniedziałek KOSPI tracił w trakcie sesji ponad 4%, schodząc w okolice 6500 punktów.

Źródło: TradingView

Licząc od czerwcowego rekordu, oznacza to już spadek przekraczający 28%. Dla niektórych to klasyczny sygnał początku bessy na rynku azjatyckich akcji, podczas gdy inni wskazują na silniejszą korektę.

Największym ciężarem dla indeksu pozostają Samsung Electronics oraz SK Hynix, czyli dwaj światowi giganci produkujący pamięci wykorzystywane m.in. w centrach danych i systemach sztucznej inteligencji.

To właśnie wokół tych dwóch spółek przez ostatnie miesiące koncentrował się globalny entuzjazm związany z AI.

Paradoks polega na tym, że fundamenty branży wcale nie załamały się z dnia na dzień.

Chodzi o to, że inwestorzy zaczęli coraz mocniej zastanawiać się, czy wyceny spółek nie wyprzedziły rzeczywistości oraz czy gigantyczne wydatki na rozwój infrastruktury AI będą w stanie utrzymać dotychczasowe tempo wzrostu.

Dodatkową presję wywołują napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie i obawy o dalszy wzrost kosztów finansowania.

Mimo gwałtownej wyprzedaży część analityków pozostaje spokojna.

Barclays i UBS twierdzą, że długoterminowy popyt na pamięci wykorzystywane w sztucznej inteligencji pozostaje bardzo silny, a obecne spadki mogą być przede wszystkim efektem redukcji lewarowanych pozycji, a nie trwałego pogorszenia perspektyw całego sektora.

Najbardziej bolesne skutki wyprzedaży nie są jednak widoczne na samych wykresach.

Sytuacja wielu inwestorów indywidualnych w Korei Południowej jest dramatyczna.

W Seulu inwestorów indywidualnych od lat określa się mianem „mrówek”. Chodzi o miliony zwykłych obywateli, często młodych ludzi, którzy próbują budować majątek poprzez inwestowanie na giełdzie.

W czasie boomu na AI wielu z nich uwierzyło, że akcje Samsunga i SK Hynix będą rosły praktycznie bez końca. Ogromną popularność zdobyły również lewarowane fundusze ETF, pozwalające zwielokrotnić zarówno potencjalne zyski, jak i straty.

W szczytowym okresie obroty tymi instrumentami stanowiły znaczącą część handlu na akcjach bazowych, co dodatkowo zwiększało zmienność rynku.

Kiedy kursy zaczęły gwałtownie spadać, mechanizm dźwigni zadziałał w drugą stronę.

Dźwignia finansowa działa jak miecz obosieczny: może szybko zwielokrotnić zysk, ale równie łatwo pogłębić stratę i doprowadzić do likwidacji pozycji.

Doszło już do około 1,2 miliona wezwań do uzupełnienia depozytu (margin call) oraz około 350 tysięcy przymusowych likwidacji rachunków inwestycyjnych.

Dla wielu osób oznaczało to utratę całych oszczędności zgromadzonych przez lata.

Skala problemu była na tyle duża, że południowokoreańskie władze zaczęły zaostrzać zasady dotyczące najbardziej ryzykownych produktów lewarowanych.

Celem jest ograniczenie sytuacji, w której gwałtowne spadki automatycznie wymuszają kolejne fale sprzedaży i jeszcze bardziej pogłębiają przecenę.

Historia koreańskich „mrówek” pokazuje, że nawet najbardziej obiecujący trend inwestycyjny nie eliminuje ryzyka.

Boom na sztuczną inteligencję nadal może napędzać popyt na półprzewodniki przez wiele lat, ale dla inwestorów korzystających z wysokiej dźwigni kilka wyjątkowo słabych sesji wystarczyło, by giełdowa euforia zamieniła się w finansowy dramat.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->