Koniec ludobójstwa w Strefie Gazy? Trump ogłasza zawarcie pokoju

Prezydent USA Donald Trump ogłosił koniec konfliktu na linii Hamas-Izrael. Czy jednak naprawdę dokonał historycznego pojednania tych dwóch zwaśnionych od dekad stron?


  • Trump ogłosił koniec konfliktu na Bliskim Wschodzie.
  • Palestyńczycy obawiają się jednak tego, że to pułapka.

Trump: tak, Hamas się zgodził

Hamas zaakceptował warunki USA dotyczące uwolnienia izraelskich zakładników i plan przekazania władzy w Strefie Gazy palestyńskim technokratom.

Brzmi jak koniec wojny w regionie, ale tylko na pozór, bowiem organizacja nie odpowiedziała na wiele innych elementów 20-punktowej propozycji Trumpa.

Stąd wielu Palestyńczyków nie wierzy w zakończenie konfliktu.

Działacz z Gazy i wieloletni krytyk Hamasu, Khalil Abu Shammala, powiedział w rozmowie z BBC, że w tym wszystkim chodzi tylko o przetrwanie Hamasu:

Prawda jest taka, że ​​chodzi o utrzymanie władzy przez Hamas. Wątpię nawet, aby Hamas napisał to oświadczenie – było zbyt sprytne.

Sam Trump zdążył już ogłosić sukces: przekazał, że Hamas jest gotowy na pokój i zaapelował do Izraela o to, by ten zaprzestał bombardowań Strefy Gazy.

Co zakłada plan USA?

Centralnym punktem planu Trumpa jest powołanie tymczasowego, „technokratycznego i apolitycznego” komitetu palestyńskiego, który miałby zajmować się zarządzaniem Strefą Gazy.

Będzie on kontrolowany przez nowo utworzoną międzynarodową instytucję – „Radę Pokoju” (Board of Peace) – na czele której stanąłby osobiście Donald Trump. W jej skład ma wejść m.in. były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. 

Projekt prezydenta USA przewiduje również rozbrojenie Strefy Gazy, a wszystko ma odbyć się pod kontrolą niezależnych obserwatorów. Do tego ma dojść stopniowe wycofywanie wojsk izraelskich, przy utrzymaniu tymczasowej obecności na granicy w celu zapewnienia bezpieczeństwa. 

Podsumowując: choć Trump przedstawia swój plan jako przełom i początek nowej ery pokoju na Bliskim Wschodzie, wielu obserwatorów zachowuje daleko idący sceptycyzm.

Obecna inicjatywa może pozostać jedynie symboliczna i istnieć głównie „na papierze”. Prawdziwym testem dla „Rady Pokoju” będzie więc nie sam moment podpisania porozumienia, lecz to, czy uda się utrzymać trwały pokój w Gazie i odbudować zaufanie między stronami konfliktu.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->