Rząd w USA ponownie zamknięty. Mimo że Senat zdołał przyjąć pakiet budżetowy, formalna przerwa w pracach Izby Reprezentantów sprawiła, że od dziś część amerykańskiej administracji na szczeblu federalnym znów jest sparaliżowana. To już drugi shutdown w obecnej kadencji Donalda Trumpa.
- W USA rozpoczął się częściowy shutdown rządu. Izba Reprezentantów jednak wraca do obrad już w poniedziałek.
- Paraliż administracji zbiegł się z gwałtowną korektą na rynkach, w tym spadkiem bitcoina do okolic 81 tys. dolarów.
- Prognozuje się, że tym razem zamknięcie rządu potrwa maksymalnie kilka dni, a nie kilka tygodni jak poprzednio.
Kolejny shutdown w USA
Od nocy z piątku na sobotę Stany Zjednoczone znalazły się w stanie częściowego zawieszenia działalności rządu federalnego.
Co prawda Senat przegłosował pakiet budżetowy stosunkiem 71 do 29, jednakże dokument nie mógł wejść w życie.
Problemem okazała się Izba Reprezentantów, która znajduje się obecnie w trybie uśpienia i wznowi swoją działalność dopiero w poniedziałek. Do tego czasu prezydent Donald Trump nie ma czego podpisać.
Obecny shutdown nie obejmuje całego aparatu państwa, ale dotyka kluczowych resortów: sił zbrojnych (Pentagon), transportu, zdrowia, edukacji, pracy oraz mieszkalnictwa.
Pracownicy tych instytucji zostali więc wysłani na przymusowe, bezpłatne urlopy lub muszą wykonywać swoje obowiązki bez gwarancji natychmiastowego wynagrodzenia.
Wypłaty, zgodnie z amerykańskim prawem, mają zostać uregulowane dopiero po uchwaleniu budżetu.
Lotniska oraz kontrola ruchu lotniczego funkcjonują normalnie, podobnie jak Administracja Bezpieczeństwa Transportu (TSA).
Eksperci jednak ostrzegają, że jeśli paraliż potrwa dłużej niż kilka dni, mogą pojawić się opóźnienia lotów i długie kolejki. Służby imigracyjne ICE i Border Patrol również pracują mimo shutdownu, ponieważ uznawane są za „niezbędne”, choć ich pracownicy także nie otrzymują obecnie wynagrodzeń.
Dodatkowo finansowanie DHS zostało tymczasowo przedłużone o dwa tygodnie jako element politycznego kompromisu.
Główną osią sporu budżetowego między Demokratami a Republikanami nie są tym razem same kwoty wydatków, lecz konflikt wokół polityki migracyjnej i sposobu działania służb federalnych.
Demokraci domagają się daleko idących ograniczeń i zwiększenia nadzoru nad DHS, Republikanie zaś odpowiadają, że wstrzymanie finansowania ochrony granic byłoby skrajnie nieodpowiedzialne.
Dlaczego shutdown szkodzi rynkom?
Z punktu widzenia inwestorów shutdown to coś więcej niż polityczny chaos.
Wstrzymanie pracy części agencji oznacza brak lub opóźnienia w publikacji danych makroekonomicznych, które trafiają do Rezerwy Federalnej i na biurka zarządzających funduszami.
Mniej danych to więcej niepewności, a ta zwykle przekłada się na wzrost zmienności i ucieczkę od ryzykownych aktywów.
Paradoksalnie paraliż administracji zbiegł się w czasie z wyraźną korektą na rynkach.
Bitcoin zanurkował wczoraj do poziomu 81 tys. dolarów, a ether spadł poniżej 2700 dolarów. Obecnie rynek próbuje się w jakimkolwiek stopniu podnieść po tych spadkach.
Dodatkowym czynnikiem nerwowości było wygasanie ogromnej puli opcji na BTC i ETH oraz wyprzedaż na Wall Street, zapoczątkowana gwałtownymi spadkami akcji Microsoftu.
Największym problemem na rynku kryptowalut pozostaje jednak deficyt płynności, o którym pisaliśmy więcej w tym miejscu.
Obie partie zapewniają, że obecny shutdown ma stricte „techniczny” charakter i powinien zakończyć się na początku przyszłego tygodnia, to dla rynków jest to sygnał ostrzegawczy.
Najbliższe dni pokażą, czy poniedziałkowe głosowanie faktycznie zakończy paraliż, a może też USA wejdą w kolejny, przedłużający się kryzys polityczno-gospodarczy.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
