Sektor kryptowalut od kilku tygodni wygląda, jakby ktoś spuścił z niego powietrze. Największym problemem, hamującym powrót bitcoina i altcoinów do wzrostów, jest oczywiście deficyt płynności na tym rynku. Analitycy JPMorgan uważają jednak, że przełom może nastąpić szybciej, niż wielu zakłada. Bank wskazuje na jeden konkretny „zapalnik” w postaci amerykańskiej ustawy CLARITY, która ma uporządkować zasady gry dla całej branży.
- JPMorgan zakłada, że CLARITY Act może zostać przyjęta do połowy 2026 r. i stać się impulsem do poprawy nastrojów w drugiej połowie roku.
- Spór w Kongresie kręci się głównie wokół oprocentowania stablecoinów oraz ograniczeń dot. konfliktu interesów dla wysokich urzędników i ich rodzin.
Czy regulacje mogą odwrócić trend na rynku krypto?
Analitycy JPMorgan twierdzą, że mimo utrzymującego się negatywnego sentymentu i skrajnego strachu na rynku kryptowalut, inwestorzy mogą niebawem otrzymać silny impuls do powrotu.
Chodzi o postępujące regulacje tej branży w Stanach Zjednoczonych.
Jak wyjaśniono, jeżeli ustawa CLARITY Act faktycznie przejdzie proces legislacyjny do czerwca, wtedy druga połowa 2026 r. może wyglądać już zupełnie inaczej, ponieważ zniknie kluczowy czynnik związany z niepewnością ze strony instytucji, dotyczący „regulowania poprzez karanie”, czyli niekończące się spory kryptowalutowych podmiotów z organami nadzorczymi.
Wszyscy pamiętamy długą serię pozwów ze strony amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) z czasów, gdy szefem tej instytucji był Gary Gensler, mający błogosławieństwo administracji Joe Bidena, aby atakować kryptofirmy
Na szczęście ten etap branża blockchain ma już za sobą, ponieważ Gensler został zastąpiony przez Paula Atkinsa, który diametralnie odmienił podejście SEC do tego sektora, jednakże problemem pozostaje kluczowa kwestia – kto dokładnie powinien nadzorować ten sektor?
Z jednej strony o rolę naczelnego regulatora ubiega się właśnie SEC, ale no przecież lwia część cyfrowych aktywów nie stanowi papierów wartościowych, a bardziej towary.
Czy więc kontrola nad nimi powinna zostać powierzona Komisji ds. Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary (CFTC)?
Ten problem ma rozwiązać właśnie CLARITY Act, czyli projekt ustawy o tzw. strukturze rynku kryptowalut.
Jej trzonem ma być podział tokenów na „towary cyfrowe” (pod nadzorem CFTC) i „papiery wartościowe” (podlegające pod SEC), a także wyraźniejsze reguły dla pośredników (m.in. rejestracja, przechowywanie aktywów).
JPMorgan podkreśla, że taki porządek mógłby ułatwić instytucjom wejście na rynek na większą skalę i wesprzeć trend tokenizacji.
Nie wszystko jest takie proste, jak się wydaje
Jednocześnie w tle mamy dwa polityczne hamulce, które polaryzują polityków w kwestii regulacji kryptowalut.
Pierwszy to stablecoiny i „zysk z salda”. Chodzi o to, że kryptofirmy chciałyby móc oferować nagrody/oprocentowanie ze „stabli”, ale banki ostrzegają, że to może wysysać depozyty z tradycyjnego sektora i podnosić ryzyko dla stabilności finansowej.
Oczywiście tutaj rozchodzi się o lobbing z tradycyjnego sektora, ponieważ oferta banków przestaje być atrakcyjna w porównaniu z tym, co oferują stablecoiny.
Druga kwestia dotyczy konfliktu interesów, ponieważ część Demokratów naciska na zapisy ograniczające możliwość angażowania się w projekty krypto przez najwyższych urzędników państwowych i ich rodziny.
W przestrzeni publicznej przewija się wątek prezydenta Donalda Trumpa i jego otoczenia, którego zaangażowanie w projekty krypto budzi wiele kontrowersji.
Podsumowując: JPMorgan nie twierdzi, że hossa wróci „z dnia na dzień”.
Analitycy sugerują jednak, że rynek może czekać na impuls regulacyjny i jeśli USA dowiozą projekt CLARITY do końca, zmieni to układ sił szybciej niż kolejne spekulacje o tym, kto jest winnym ostatnich spadków.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
