Joe Biden kazał cenzurować treści związane z pandemią. Prawnik Google ujawnia nowe fakty

Cenzura

Administracja poprzedniego prezydenta USA wywierała nacisk na firmę Alphabet, by ta blokowała niewygodne treści związane z pandemią koronowirusa. Kolejny już gigant z sektora technologicznego przyznaje, że poprzednia władza domagała się cenzurowania informacji, które nie były zgodne z „jedyną słuszną prawdą”.


  • Prawnik firmy Alphabet stojącej za Google oraz YouTube – Daniel Donovan – zeznał przed Komisją Sądowniczą Izby Reprezentantów, że administracja Joe Bidena naciskała na cenzurę.
  • Jak przyznał, wiele treści nie naruszało zasad ich platform, ale mimo to władze USA kazały je usuwać i blokować konta autorów. Teraz ci ostatni mogą liczyć na usunięcie bana po latach.

„Wolność” według lewej strony

Lewicowi politycy bardzo często mówią o wolności, tolerancji oraz poszanowaniu praw człowieka do swobodnego wyrażania swojego zdania, ale praktyka już nie raz udowodniła, że ci którzy najgłośniej manifestują takie wartości, sami są zwolennikami kontroli oraz ograniczeń.

Przykład? Unia Europejska, która za wszelką cenę chce kontrolować obywateli Starego Kontynentu, odbierając im prawo do prywatności finansowej czy prywatności w kwestii wymiany wiadomości za pośrednictwem komunikatorów.

Administracja Joe Bidena stanowiły kolejny dowód na to, że podmioty najbardziej promujące różnorodność i szeroko pojęty liberalizm, tak naprawdę chcą nam zabrać swobodę wyrażania naszych opinii, krytycznego myślenia i przedstawiania innego punktu widzenia.

Branża kryptowalut za czasów poprzedniego prezydenta USA była jednym z najbardziej atakowanych sektorów, a organy nadzorcze w porozumieniu z bankami robiły wszystko, by ją zdusić do tego stopnia, aby kryptofirmy uciekły za granicę.

Pod pretekstem walki z terroryzmem i praniem pieniędzy dążono za wszelką cenę do zahamowania rozwoju innowacyjnych rozwiązań opartych na technologii blockchain, bowiem ta daje ludziom prawdziwą swobodę w przekazie informacji, transferu środków, gdzie nie rządzi scentralizowany podmiot, a społeczność, w której nie ma miejsca na cenzurę.

Żyjemy w czasach, gdy nie zgadzając się z ogólnie przyjętą narracją bardzo łatwo jest otrzymać łatkę „szura”, jeżeli kwestionujesz pewne kwestie związane ze zdrowiem lub „rosyjskiego trolla”, gdy masz inne zdanie na temat geopolityki w Europie.

Pamiętacie, jak bardzo podzielona była społeczność internetowa w latach 2020-2021, gdy pojawił się temat szczepionek na Covid-19? Okazuje się po latach, że cała pandemia koronawirusa została wykorzystana przez rząd Demokratów do propagowania „jedynej słusznej prawdy”, gdzie odmienne opinie były z marszu blokowane.

Potwierdził to teraz Daniel Donovan, prawnik firmy Alphabet, który zeznawał we wtorek przed Komisją Sądowniczą Izby Reprezentantów.

Jak przyznał, prezydent Joe Biden i jego administracja „stworzyli atmosferę polityczną, która miała na celu wpływanie na działania platform, biorąc pod uwagę ich obawy dotyczące dezinformacji”. Co zaś było uważane za „dezinformację”? Wszystkie wypowiedzi, które skłaniały internautów do krytycznego myślenia.

Donovan wspomniał, że chociaż Google i YouTube samodzielnie opracowywały i egzekwowały swoje zasady społeczności, urzędnicy administracji Bidena nadal naciskali na Alphabet, aby spółka usuwała treści generowane przez użytkowników, które nie naruszały odgórnie przyjętych norm.

Wysocy rangą urzędnicy administracji Bidena, w tym urzędnicy Białego Domu, wielokrotnie i systematycznie kontaktowali się z Alphabet i naciskali na Spółkę w sprawie niektórych treści generowanych przez użytkowników, związanych z pandemią COVID-19, które nie naruszały jej zasad. Podczas gdy Spółka nadal samodzielnie opracowywała i egzekwowała swoje zasady, urzędnicy administracji Bidena nadal naciskali na Spółkę, aby usuwała treści generowane przez użytkowników, które nie naruszały jej zasad

– zeznał prawnik.

Nie tylko Google było naciskane

W sierpniu zeszłego roku prezes firmy Meta, czyli spółki odpowiadającej za takie platformy, jak Facebook, Instagram czy WhatsApp – Mark Zuckerberg – również ujawnił, że byli naciskani przez administrację Białego Domu, aby cenzurować posty dot. COVID-19.

Jak przyznał, po czasie zaczął żałować tego, że uległ naciskom ówczesnej władzy USA.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->