Indeks strachu: 8/100 – najniższy poziom od 2022 roku! Czy bitcoin zbliża się do dna?

Skrajny strach na rynku
W tym poście:
Bitcoin
2.36%

Bitcoin znajduje się w jednym z najbardziej nerwowych momentów obecnego cyklu. Wskaźnik Fear & Greed Index spadł właśnie do ekstremalnie niskiego poziomu, sygnalizując, że na rynku dominuje niemal paniczny strach. Co ważne, tak niskie wartości historycznie pojawiały się bardzo rzadko i często poprzedzały kluczowe momenty dla ceny BTC.


  • Indeks strachu i chciwości dla bitcoina spadł do poziomu 8/100, co oznacza ekstremalny strach
  • To najniższy odczyt od czerwca 2022 roku, gdy BTC spadał poniżej 18 tys. USD

Strach na rynku Bitcoina osiąga ekstremum

Wskaźnik Crypto Fear & Greed Index spadł dziś do poziomu 8 punktów na 100, co klasyfikowane jest jako skrajny strach (Extreme Fear).

Weźmy pod uwagę, że ostatni raz tak niskie wartości obserwowaliśmy w czerwcu 2022 roku, w trakcie jednego z najostrzejszych momentów bessy, kiedy kurs bitcoina spadł poniżej 18 tys. dolarów.

Wtedy wskaźnik ten wskazał liczbę 7. Oznacza to, że obecny sentyment rynkowy znajduje się na najniższym poziomie od blisko czterech lat.

Indeks ten bazuje m.in. na zmienności rynku, wolumenie, trendach w mediach społecznościowych oraz dominacji BTC. Jego celem jest pokazanie, czy inwestorzy kierują się strachem, czy chciwością.

Dziś więc rynek największej kryptowaluty jest zdominowany przez ekstremalny strach.

Co stoi za tak niskim wynikiem?

Na obecny odczyt wpływa kilka kluczowych czynników, które nakładają się na siebie.

Przede wszystkim, bitcoin ma za sobą najgorszy kwartał od 2018 roku. Od początku tego roku BTC stracił aż 24% ceny.

Do tego dochodzi kwestia 40-procentowego spadku w ciągu ostatniej połowy roku, co mocno uderzyło w sentyment inwestorów

Z pewnością nie pomagają odpływy z ETF-ów spot na poziomie blisko 500 milionów dolarów (ciągle mowa tylko o pierwszym kwartale br.).

Wisienką na torcie strachu i niepewności jest oczywiście kwestia makro oraz napięć geopolitycznych.

W następstwie tego wszystkiego rynek wszedł w tryb jak największej ucieczki od ryzyka, co wiąże się z kapitulacją w sektorze cyfrowych aktywów i wychodzeniu z niego ze swoim kapitałem, często będąc już przy tym stratnym.

Czy to sygnał dna?

Paradoksalnie, historia pokazuje, że ekstremalny strach bywa sygnałem… zbliżającego się odbicia.

W poprzednich cyklach wartości poniżej 10 punktów często pojawiały się w okolicach lokalnych dołków.

Nie oznacza to jednak, że dno zostało już osiągnięte.

Wręcz przeciwnie, bowiem część analityków, takich jak Willy Woo czy Julio Moreno z CryptoQuant, wskazuje, że rynek może potrzebować jeszcze jednej fali kapitulacji.

Scenariusze zakładają spadki nawet w okolice 40-50 tys. dolarów, czyli pogłębienie się korekty o kolejne 30%.

Obecny odczyt indeksu pokazuje jedno: inwestorzy z rynku krypto są zmęczeni, niepewni i coraz bardziej defensywni wobec dalszych ruchów.

Z jednej strony jest to oznaka słabości, ale z drugiej potencjalny moment, w którym „największy strach tworzy największe okazje”.

Na razie jednak bitcoin pozostaje pod presją, a droga do odbicia może być jeszcze wyboista.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->