Ilu Polaków naprawdę ma kryptowaluty? Dane NBP studzą narrację o 10 mln inwestorów

Polska kryptowaluty

Jak wielu Polaków inwestuje dziś w kryptowaluty? Okazuje się, że liczby te nie są aż tak wysokie, jak sugerowały wcześniejsze raporty. Badanie NBP pokazuje, która grupa stanowi największy odsetek aktywnych uczestników tego rynku i które z cyfrowych aktywów jest ich pierwszym wyborem. 


  • Z badania zleconego przez NBP wynika, że kryptowaluty posiada 6,4% dorosłych Polaków.
  • Wynik ten zawiera się w przedziale 5-8,1% przy 95-procentowym poziomie ufności.
  • Najpopularniejszym aktywem pozostaje bitcoin, dalej znalazły się ether oraz stablecoiny,

NBP pokazuje profil polskiego inwestora krypto

Narodowy Bank Polski opublikował wyniki badania dotyczącego posiadania kryptowalut przez Polaków.

Dane są ciekawe nie tylko dlatego, że pokazują skalę rynku, ale też dlatego, że rysują dość konkretny profil osoby, która w naszym kraju najczęściej inwestuje w cyfrowe aktywa.

Według badania przeprowadzonego przez IPSOS na zlecenie NBP, posiadanie kryptowalut deklaruje 6,4% dorosłych Polaków.

Bank centralny wskazuje, że z 95-procentowym prawdopodobieństwem realny odsetek znajduje się w przedziale od 5% do 8,1%.

Możemy więc mówić o dość konserwatywnym szacunku popularności kryptoaktywów wśród dorosłej populacji Polski.

Najważniejszy wniosek? Kryptowaluty nie są już egzotyczną ciekawostką dla komputerowych geeków, ale w dalszym ciągu nie stanowią masowego produktu na poziomie lokat, obligacji czy funduszy inwestycyjnych.

To raczej rynek kilku procent dorosłej populacji, ale mimo wszystko będący już na tyle duży, że trudno go ignorować w debacie publicznej.

Przyjrzyjmy się szczegółom raportu z przeprowadzonych analiz.

NBP wskazuje, że po kryptoaktywa relatywnie częściej sięgają mężczyźni niż kobiety oraz osoby młodsze niż starsze.

Od razu zaznaczmy, że taki układ nie jest polską specyfiką, bowiem podobny profil posiadaczy kryptowalut pojawia się również w badaniach prowadzonych w innych krajach Unii Europejskiej.

Jeżeli zaś chodzi o konkretne aktywa, to najpopularniejszy pozostaje bitcoin. Posiadanie „cyfrowego złota” zadeklarowało 3,5% respondentów.

Ether, czyli druga największa kryptowaluta pod względem kapitalizacji rynkowej, znalazł się w portfelach 2,2% badanych.

Natomiast inne kryptowaluty (czyli altcoiny) wskazało 3,1%, a stablecoiny (tokeny o stałym kursie) stanowiły 0,9% odpowiedzi.

Te wyniki nie muszą się sumować, ponieważ jedna osoba może posiadać kilka różnych rodzajów aktywów jednocześnie.

Ciekawe jest zwłaszcza miejsce wspomnianych stablecoinów.

Choć branża kryptowalut coraz częściej mówi o nich jako o jednym z najważniejszych zastosowań blockchaina w skali globalnej, to w Polsce ich posiadanie deklaruje mniej niż 1% badanych.

To natomiast sugeruje, że dla przeciętnego użytkownika krypto znad Wisły nadal są one bardziej inwestycją lub spekulacją niż narzędziem płatniczym.

To ilu nas w końcu jest?

Na końcu warto zestawić te dane z niedawnym raportem Ari10, według którego skala adopcji krypto w Polsce miała być znacznie większa.

W tamtym badaniu wskazywano, że 35,6% Polaków można uznać za inwestorów w cyfrowe aktywa, co przekładało się na liczbę ok. 10 mln osób.

Dane NBP mocno z tym kontrastują i pokazują raczej obraz rynku liczonego w kilku procentach dorosłych Polaków, a nie jednej trzeciej społeczeństwa.

To nie znaczy, że krypto w Polsce jest niszą bez znaczenia.

To pokazuje, że politycy, regulatorzy i sama branża powinni rozmawiać o tym rynku na podstawie twardych danych, a nie wyłącznie najbardziej efektownych szacunków.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->

Komentarze (1)

Wg mnie wszystkie te badania z rynku trzeba uśrednić. I wtedy wyjdzie właściwy wynik. Każda firma badawcza ma swoją metodologię i zasady. Nie wiadomo dokładnie o co pytał IPSOS dla NBP. W jakim przedziel wiekowym były te osoby, gdzie mieszkały itd. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę to, że w Polsce mnóstwo młodych ludzi ma kryto (takich poniżej 18 roku życia) i żaden badanie tego nie wskazuje, a wg mnie to może być całkiem spora grupa osób. No i jeszcze jedna rzecz, chyba dość istotna. To pierwsze badanie było robione chyba początkiem roku o ile dobrze wyczytałem, to dla NBP teraz. Po drodze była Zondakryto, czyli mnóstwo osób w ogóle przestało mieć kryto. Wszystko może mieć znaczenie, tj. od samego pytania (to jest przecież ważne, jak i o co dokładnie się pyta) po wszystkie ww. niuanse. Tak więc trzeba do tego podejść na chłodno. Dopóki nie będzie jakiś oficjalnych danych to wszystkie te badania zawierają jakiś margines błędu. Większy bądź mniejszy, ale jednak. Oto moje zdanie.