Pentagon – serce amerykańskiego systemu obronnego – zdecydował się na integrację Groka ze swoimi sieciami wojskowymi. W ten sposób włączy chatbota od Elona Muska do szerszego portfolio narzędzi AI, które obejmuje już produkty od Google, OpenAI czy Anthropic. Według mediów głównego nurtu problemem może być jednak fakt, że Grok jest dziś najbardziej kontrowersyjnym LLM-em.
- Sekretarz obrony USA – Pete Hegseth – planuje zasilenie Groka wysokiej jakości danymi z operacji wojskowych, co ma zapewnić mu skuteczniejsze działanie.
- Mimo medialnej krytyki wywołanej wpadkami bota Elona Muska, jego wojskowa wersja raczej nie będzie mieć wiele wspólnego z jego dostępną publicznie, twitterową wersją.
Pentagon „nakarmi” Groka własnymi danymi
Ruch jest częścią nowej „strategii akceleracji AI”, ogłoszonej przez amerykańskiego sekretarza obrony – Pete’a Hegsetha.
Celem jest umieszczenie najbardziej wydajnych modeli sztucznej inteligencji w każdej sieci departamentu. Hegseth argumentuje, że kluczem do użyteczności AI jest unikalny zasób, którym dysponuje Pentagon – dwie dekady „sprawdzonych w boju danych operacyjnych” z niezliczonych operacji wojskowych i wywiadowczych.
Sztuczna inteligencja jest tak dobra, jak dane, które otrzymuje. My zapewnimy ich dostępność.
– mówił Hegseth podczas wystąpienia w siedzibie SpaceX w Teksasie.
Dodał także, że AI Pentagonu „nie będzie woke”, działając „bez ideologicznych ograniczeń”, (co można odebrać jako krytykę administracji Bidena, która do kwestii bezpieczeństwa AI zdawała się podchodzić poważnie) oraz sygnał wysłany Chinom, które także integrują LLM-y w systemach wojskowych.
Po ogłoszeniu decyzji w mediach głównego nurtu zawrzało, a wszystko przez ciągnące się za Grokiem afery. Najświeższą jest z nich jest generowanie przez model rozbieranych zdjęć osób prywatnych i publicznych (także małoletnich). Wcześniej LLM Muska potrafił też generować dezinformację czy nawet… antysemickie tyrady, w których porównywał się do Adolfa Hitlera.
Warto jednak oddzielić to wszystko od realnych problemów, ponieważ… Grok niekoniecznie jest najbardziej kontrowersyjnym modelem językowym.
Na pewno jest jedynym modelem zintegrowanym z platformą społecznościową, przez co jego pomyłki są publicznie widoczne i natychmiast obiegają internet, podczas gdy wpadki konkurencji przeważnie zostają w prywatnych czatach.
Dlaczego „Przeważnie”? Bowiem wiadomo przecież o problemach Google’a, którego starsze modele, chcąc zachować inkluzywność, generowały m.in. zdjęcia czarnoskórych, nazistowskich żołnierzy – czy OpenAI, którego ChatGPT w 2025 roku miał „wzmacniać paranoje” Steina-Erika Soelberga (według pozwu rodziny), który po setkach rozmów z botem zamordował własną matkę i popełnił samobójstwo.
Obie sprawy były w mediach omawiane, ale z jakiegoś powodu nie wywołały zainteresowania porównywalnego z tym, jakie generuje Grok.
Warto jednak oddzielić medialny szum od rzeczywistości.
W przypadku wdrożenia Groka w Pentagonie największym zagrożeniem nie są preferencje polityczne bota – które prawdopodobnie zostaną wyeliminowane podczas fine-tuningu – ale skłonność do halucynacji, która dotyczy wszystkich LLMów.
USA – jak mówił Hegseth – postarają się ograniczyć ten problem za pomocą danych, czyli – prawdopodobnie wykorzystując bazę danych RAG, zawierającą stokenizowane informacje wojskowe. Grok dołączy także do innych narzędzi AI działających w systemie GenAI.mil i będzie całkowicie odcięty od publicznego internetu.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->