Dlaczego bitcoin znów spada? Van de Poppe: inwestorzy pomijają jeden kluczowy czynnik

bitcoin
W tym poście:
Bitcoin
-2.36%

Eskalacja konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wywołała wyraźne pogorszenie nastrojów na światowych rynkach i sprowadziła kurs bitcoina w okolice 62 tys. dolarów. Zdaniem Michaela van de Poppe’a był to jednak tylko jeden z powodów przeceny. Znany analityk uważa, że równie istotnym czynnikiem okazał się gwałtowny wzrost rentowności japońskich obligacji do najwyższego poziomu od trzech dekad.


  • Michael van de Poppe uważa, że spadek bitcoina wynika nie tylko z eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, ale również z rosnących rentowności japońskich obligacji.
  • Wyższe rentowności w Japonii mogą ograniczać globalną płynność i skłaniać inwestorów do wycofywania kapitału z bardziej ryzykownych aktywów, takich jak krypto.

Czy Japonia stoi za spadkiem kursu bitcoina?

Większość komentarzy dotyczących ostatniego osłabienia bitcoina koncentruje się na wydarzeniach geopolitycznych.

Po kolejnej wymianie ognia pomiędzy USA a Iranem i ponownym zamknięciu cieśniny Ormuz, inwestorzy zaczęli uciekać od ryzykownych aktywów, a kapitał popłynął w stronę dolara oraz obligacji.

Michael van de Poppe zwraca jednak uwagę, że w tle dzieje się coś jeszcze.

Jego zdaniem rynek zbyt mało uwagi poświęca sytuacji w Japonii, gdzie rentowności długoterminowych obligacji skarbowych wzrosły do poziomów niewidzianych od około 30 lat.

To ważny sygnał, ponieważ Japonia od dekad należała do krajów utrzymujących wyjątkowo niskie stopy procentowe i bardzo tanie finansowanie.

Rosnące rentowności oznaczają, że koszt pieniądza staje się wyższy, a inwestorzy mogą uznać obligacje za atrakcyjniejszą alternatywę wobec bardziej ryzykownych aktywów.

Van de Poppe zwrócił wagę, że podobny mechanizm był jednym z czynników stojących za gwałtownym załamaniem strategii carry trade w sierpniu 2024 roku.

Wówczas umacniający się jen i rosnące rentowności doprowadziły do wycofywania kapitału z wielu rynków, w tym również kryptowalut.

Tym razem scenariusz nie musi być aż tak dramatyczny, aczkolwiek tego typu sygnałów ostrzegawczych nie należy lekceważyć.

Nie oznacza to oczywiście, że sytuacja na Bliskim Wschodzie przestała mieć znaczenie.

Wręcz przeciwnie, bowiem nasilający się konflikt pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem dodatkowo pogorszył nastroje inwestorów, podbijając ceny ropy i zwiększając awersję do ryzyka.

Jednakże połączenie obu czynników, czyli napiętej sytuacji geopolitycznej oraz zmian zachodzących na rynku długu w Japonii, zdaniem van de Poppe’a, tworzy pełniejszy obraz obecnej korekty bitcoina.

Jeżeli rentowności japońskich obligacji nadal będą rosły, a konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się zaostrzał, presja na ryzykowne aktywa może utrzymać się również w kolejnych tygodniach.

Dla inwestorów oznacza to, że obserwowanie samego wykresu bitcoina może już nie wystarczyć.

Coraz większy wpływ na rynek kryptowalut mają bowiem wydarzenia makroekonomiczne i geopolityczne, które jeszcze kilka lat temu pozostawały na jego obrzeżach.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->