Ceny memecoinów wystrzeliły! PEPE zdrożał o 135%. Santiment wskazuje przyczynę

W tym poście:
Dogecoin
-3.71%
Pepe
-4.91%
Shiba Inu
-2.15%

Jeżeli ktoś pogrzebał już pepecoina, mamy dla niego złe wieści. Żaba żyje i jest w najlepszej kondycji od dawna. Ożywienie na rynku kryptowalut daje jej bowiem nowe życie.


  • W ślad za bitcoinem i etherem rosną memecoiny.
  • Królem wzrostów okazuje się PEPE.

Pepecoin znów skacze

Bitcoin i ether drożeją. Obie kryptowaluty przez tydzień zyskały na wartości o kolejno 12 i 11%. Gdy inwestorzy uznali, że poważne projekty są już dość drogie, zaczęli przerzucać część kapitału do memecoinów.

Efektem tego ostatniego jest rajd na wykresie PEPE. Sympatyczna żaba zdrożała w skali tygodnia o 135%, zaś od wczoraj o 34%. Wystarczy spojrzeć na poniższy wykres, by zobaczyć, że kurs tak wzrósł, że powybijał niektórym zęby.

Memecoiny drożeją

Nie tylko PEPE pokazał, że potrafi skakać wysoko. Floki inu (FLOKI) i niedawno wprowadzony na rynek dogwifhat (WIF), oba szanujące się memecoiny, zdrożały od wczoraj o ponad 30%.

GROK i LADYS również odnotowały w skali doby wzrosty – o kolejno 22% i 19,9%.

Jak na tym tle wypadł protoplasta gatunku? Dogecoin pozwolił swoim inwestorom zarobić od wczoraj tylko 5%, zaś w skali 7 dni 15%.

Młodszy kuzyn pieseła, shiba inu, zdrożał od wczoraj o 5%, zaś w skali tygodnia o 14%.

Co napędza wzrosty?

Dlaczego jednak memecoiny – projekty mimo wszystko mało poważne i pozbawione mocnych fundamentów – ostatnio drożeją? Czy chodzi tylko o przelewanie części kapitału z rynku bitcoina i etheru? Są i inne czynniki, które napędzają te wzrosty.

Dane Google Trends pokazują, że na rynek nie wracają jeszcze mali inwestorzy. Sugeruje to, że jak na razie mamy do czynienia z kapitałem instytucji i tych osób, które nie inwestowały wcześniej w BTC z powodu barier technologicznych (np. potrzeby założenia portfela). Teraz wystarczy w końcu zainwestować w ETF BTC.

Wzrosty memecoinów to z kolei efekt czystej spekulacji. Na rynku pozostają przecież osoby, które posiadają duży kapitał (np. zarobiony w czasie poprzedniej hossy) i starają się nim obracać na płytszych rynkach, które łatwiej „podnieść”. Memecoiny świetnie się do tego nadają, ale to nie tyle inwestycja co rodzaj ruletki.

Powyższe zauważają też analitycy Santiment. W swoim nowym raporcie stwierdzili, że wzrost wycen memecoinów jest oznaką FOMO. Inwestorzy kryptowalut powinni więc zachować ostrożność. Przed nami możliwa korekta!


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->