Branża kryptowalut krytykuje najnowszy pomysł Trumpa
Plan Donalda Trumpa dot. dodania do kryptowalutowej rezerwy altcoinów spotkał się z krytyką społeczności tego rynku.
- Początkowo w kryptowalutowej rezerwie USA miał znajdować się tylko bitcoin.
- Teraz wiemy, że dodane do niej zostaną również altcoiny.
- Decyzja prezydenta została negatywnie odebrana przez społeczność.
Trump zmienia pierwotną koncepcję
Trump chce włączyć do strategicznej rezerwy nie tylko BTC, ale też altcoiny: XRP, solanę, cardano i ether. Wielu zwolennikom kryptowalut bardzo się to nie podoba.
I tak np. dyrektor generalny Bitwise, Hunter Horsley, twierdzi, że obecnie rezerwa USA nie ma sensu, bo to „bitcoin jest niekwestionowanym środkiem przechowywania wartości w erze cyfrowej”.
Dyrektor generalny Coinbase, Brian Armstrong, zgodził się z tym, twierdząc, że bitcoin „byłby najlepszą opcją” jako „następca złota”.
Anthony Pompliano, założyciel Professional Capital Management, napisał na X, że jeżeli Stany Zjednoczone „umieszczając altcoiny” w swoim bilansie, zachowają się tak, jakby „zaczęli kupować akcje [spółek] technologiczne”.
Z kolei Brad Garlinghouse, CEO Ripple, z oczywistych względów, bronił wizji Trumpa i napisał, że „maksymalizm [bitcoina] jest wrogiem postępu branży”.
Alex Xu, partner ds. badań w Mint Ventures, ostrzegł, że „promowanie aktywów takich jak ADA i XRP jako rezerw jest absurdalne”.
Z kolei Arthur Hayes, były dyrektor generalny BitMEX, wskazał, że post prezydenta to „nic nowego” i to „tylko słowa”.
Polski rynek też jest na „nie”
Sceptykiem jest też Lech Wilczyński, od dawna działający na rynku kryptowalut w Polsce:
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
