Bitcoin niebawem znów może potanieć. Michaël van de Poppe dzieli się swoją prognozą, a Trump grozi Rosji
Kurs bitcoina w dalszym ciągu porusza się w trendzie bocznym i nie może się wydostać z przedziału 117-119 tys. dolarów. Czy to cisza przed burzą, która przyniesie nam nowe ATH? Topowy analityk z rynku kryptowalut nie wyklucza, że najpierw czeka nas korekta. W międzyczasie Donald Trump ponownie dąży do zaognienia napięć na tle geopolitycznym.
- Michaël van de Poppe jest zdania, że cena BTC może zanurkować, nim wystrzeli po nowe ATH.
- Donald Trump naciska na Władimira Putina w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Postawił mu nowe ultimatum.
Cena bitcoina stoi na rozdrożu
W ciągu ostatnich dni na wykresie cenowym bitcoina nie zadziało się praktycznie nic, co mogłoby wzbudzić silniejsze emocje wśród traderów.
Kurs BTC wciąż porusza się w przedziale cenowym 117-119 tys. dolarów. Wygląda na to, że rynek wyczekuje jakiegoś silniejszego bodźca, który by wyrwał największą z kryptowalut z obecnego marazmu.
Pytanie jednak, w którą stronę ta się skieruje? Czy ruszy po kolejne ATH, przebijając ostatni z ustanowionych rekordów wszech czasów na poziomie 123 tys. dolarów, a może zanurkuje poniżej 115 tys. dolarów?
Niewykluczone, że niedługo otrzymamy odpowiedź na powyższe pytanie, bowiem Donald Trump zapowiedział wczoraj, że dziś zamierza ogłosić nowy deadline czasowy, jaki Rosja otrzyma od Waszyngtonu w kwestii zakończenia działań wojennych w Ukrainie.
Przypomnijmy, że na początku miesiąca prezydent USA ogłosił, że daje Moskwie 50 dni do namysłu w sprawie zawarcia pokoju z Kijowem w ciągu zaledwie 10-12 dni. W przypadku sprzeciwu Stany nałożą na Rosję bardzo wysokie cła oraz inne „surowe kary”.
W poniedziałek Trump stwierdził jednak, że jest rozczarowany brakiem postępów w tej kwestii i przekazał, że czas zaostrzyć ton wobec Kremla.
Przypomnijmy również, że Republikanin w zeszłym tygodniu groził, że jeżeli Iran nie zaprzestanie działań nad swoim programem nuklearnym, to amerykańska armia przystąpi do bombardowania. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym miejscu.
Wznowienie napięć na linii Izrael-Iran (ten pierwszy jest silnie wspierany przez USA) może doprowadzić do kolejnych zatrzęsień na rynkach. Kluczowe jest również to, jak Putin zareaguje na groźby swojego „przyjaciela” i jaką postawę przyjmą obie strony. Jak na razie, nie zapowiada się niestety na to, aby wojna w Ukrainie miała zbliżać się do końca.
Zdrowa korekta nie jest zła
Wracając do bitcoina, to zwróćmy uwagę, że jego cena wcale nie jest jakoś mocno oddalona od swojego ostatniego ATH z 14 lipca. Odchylenie od rekordowych poziomów wynosi jedynie 3,42%, tak więc wystarczy nawet drobny impuls, aby cena podskoczyła powyżej 123 tys. dolarów.
Jednak w przypadku rozwoju eskalacji na każdym ze wspomnianych frontów bardziej prawdopodobne są spadki. Jak zauważył Michaël van de Poppe, z technicznego punktu widzenia wzrost BTC ponownie został odrzucony przy kluczowym oporze na poziomie 120 tys. dolarów, co spowodowało spadek kursu do około 118 500 USD, gdzie wypełnił jedną z luk na giełdzie CME.
Analityk stwierdził natomiast, że nie byłby zaskoczony, gdyby cena cyfrowego złota najpierw nieco spadła, aby nabrać rozpędu przed kolejnym rajdem na północ. Ochłodzenie rynku nie jest w końcu niczym złym, a korekty są potrzebne, aby nabrać paliwa na nowe wzrosty.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
