„Bańka pęknie, a tysiące Polaków straci pieniądze”, czyli komentarze rządu ws. weta Nawrockiego dot. kryptowalut

Kryptowaluty Polska

Decyzja prezydenta RP Karola Nawrockiego w sprawie zawetowania ustawy, która miałaby teoretycznie implementować unijne przepisy dot. kryptowalut do polskiego prawa, wywołała ogromne poruszenie. Branża blockchain świętuje, ale z obozu rządzącego słychać skowyt i lament, któremu towarzyszą komentarze będące nie do końca zgodne z prawdą.  


  • Karol Nawrocki zawetował przygotowaną przez Ministerstwo Finansów ustawę, która w teorii miała regulować branżę kryptowalut w Polsce, a w praktyce by ją po prostu zabiła.
  • W reakcji na tę decyzję wicepremier i szef MSZ – Radosław Sikorski – nazwał ten sektor „bańką, która pęknie”. Minister Finansów Andrzej Domański również straszy Polaków przed kryptowalutami.

Ludzie Tuska reagują na weto ws. kryptowalut

Nie milkną echa kolejnego weta prezydenta Karola Nawrockiego, które w tym przypadku bezapelacyjnie było słuszną decyzją ze strony głowy państwa.

Prezydent RP odrzucił ustawę, która w założeniu miała w Polsce regulować branżę kryptowalut i wdrażać unijne standardy, wynikające z rozporządzenia Markets in Crypto Assets (MiCA).

W praktyce sektor ten miał trafić pod ścisły nadzór KNF-u, czyli organu, który nigdy nie krył się z tym, że najchętniej ukręciłby łeb wszystkim podmiotom z rynku cyfrowych aktywów.

Dokument przygotowany przez Ministerstwo Finansów był znacznie bardziej obszerny niż sama MiCA i zawierał zapisy, od których włos jeżył się na głowie (jak chociażby sugerowane kary więzienia i milionowe grzywny za działanie na rynku bez licencji, której otrzymanie wcale nie byłoby takie proste).

Prawnicy, ekonomiści, część polityków prawicy (głównie Janusz Kowalski z PiS oraz Tomasz i Sławomir Mentzen z Konfederacji) od wielu miesięcy domagali się odrzucenia tego projektu w takiej formie, ponieważ wdrożenie jego propozycji w życie okazałoby się zamordyzmem na polskim rynku kryptowalut.

Nawet zagraniczne media pisały o tym, gdy Sejm przepchnął ustawę, że nie prowadzi ona do ochrony klientów z tego sektora, a jedynie do exodusu wszystkich krypto-firm poza obszar Polski.

Jaka była zaś reakcja polityków Koalicji 15 października, czyli obozu rządzącego Donalda Tuska, na wczorajsze weto Nawrockiego?

Oburzenie, lament, sianie paniki, strasznie i wygłaszanie nieprawdziwych twierdzeń.

Zacznijmy od wypowiedzi drugiej najważniejszej osoby w Państwie, czyli ministra spraw zagranicznych oraz wicepremiera, Radosława Sikorskiego.

Pan Prezydent zawetował ustawę, która miała uregulować rynek kryptowalut. Gdy bańka pęknie i tysiące Polaków straci swoje oszczędności przynajmniej będą wiedzieli komu podziękować.

– napisał wczoraj szef MSZ.

Gdy dzięki „tej bańce” Ukraina otrzymała kilkaset milionów dolarów wysłanych przez blockchain, aby bronić się przed Rosją, to wtedy jakimś dziwnym trafem pan Sikorski nie protestował.

Dalej mamy ministra finansów – Andrzeja Domańskiego – czyli szefa resortu odpowiedzialnego za odrzucone ustawodawstwo.

Już teraz 20% klientów traci swoje pieniądze w wyniku nadużyć na tym rynku. Chcieliśmy ich chronić, Prezydent wybrał chaos i bierze pełną odpowiedzialność za swoje działania.

– stwierdził.

Tutaj mamy brnięcie w narrację, że bez tej ustawy rynek kryptowalut będzie jednym wielkim Dzikim Zachodem i na każdym rogu będzie czekał na nas ktoś, kto nam będzie chciał wcisnąć nierejestrowany token, na którym stracimy pieniądze.

Wspomniane przez niego „20% klientów” to grupa badanych inwestorów, która przyznała, że przynajmniej raz w życiu padła ofiarą scamu na kryptowaluty. Nie była to wina braku regulacji, ale ich nieświadomości, nieostrożności i być może czystej naiwności.

Nawrocki staje po stronie milionerów z rynku kryptowalut. Lobbing jak się patrzy. Zwykli ludzie nic go nie obchodzą. Droga do oszustw finansowych stoi otworem

– grzmiał Robert Kropiwnicki, poseł Platformy Obywatelskiej.

Szkoda, że w kwestii sektora nieruchomości i podatku katastralnego pan poseł nie był tak skory do komentowania.

Prezydent dużego kraju w centrum Europy wetuje ważną dla rynku ustawę bo szur z opozycji naopowiadał Mu bajek, że implementacja unijnego rozporządzenia #MiCA zniszczy rynek krypto w Polsce.

– napisał Sławomir Ćwik, poseł ugrupowania Polska 2050.

Jak widać, argumentacją tego pana jest wyzywanie przeciwników od „szurów”. Polecamy sekcję komentarzy pod jego wpisem, bo niektóre jego odpowiedzi to „złoto”.

I na koniec rzecznik rządu – Adam Szłapka – który rzucił kolejny absurdalny argument przeciwko kryptowalutom. No bo przecież każdy z tej branży kolaboruje z Kremlem i otrzymuje od niego ruble przez blockchain.

Prezydent zawetował ustawę o kryptoaktywach, która chroniła Polaków przed oszustwami i rosyjskim praniem pieniędzy. Efekt? Polacy, jako jedyni w UE zostają bez ochrony, oszuści mają wolną drogę, a Putin zaciera ręce.

– stwierdził.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->