Choć brzmi to jak absurd, to Angela Merkel w udzielonym węgierskiemu kanałowi Partizan wywiadzie powiedziała, że to wina Polski, że Rosja zaatakowała Ukrainę.
- Merkel uważa, że to wina Polski, że Rosja zaatakowała Ukrainę w 2022 r.
- Wskazuje na pewne wydarzenia sprzed lat.
Merkel obwinia Polskę
Merkel, była kanclerz Niemiec w latach 2005-2021, w czasie wywiadu dla węgierskiego kanału Partizan na YouTube wspominała wynegocjowane w 2015 roku przez siebie i Francję porozumie mińskie.
Wszystko działo się w czasie, gdy Rosjanie prowadzili już walki na Ukrainie. W tym 6000 ukraińskich żołnierzy znajdowało się w rosyjskim okrążeniu na obszarze Donbasu. Podpisane porozumienie umożliwiło załagodzenie sytuacji, a tym samym przygotowanie się Ukrainy na kolejną wojnę.
Co działo się później? Już w czerwcu 2021 r. Merkel, jak sama twierdzi, zaczęła rozumieć, że Władimir Putin nie będzie już respektował umowy mińskiej i dlatego chciała rozpocząć nowe negocjacje.
Nie poparły jednak tego kraje bałtyckie oraz Polska, co rozbiło jedność Unii Europejskiej.
I właśnie z tego powodu Merkel obwinia Polskę i państwa bałtyckie za to, co stało się na początku kolejnego roku – za inwazję Rosji na Ukrainę.
Merkel dążyła do porozumienia z Rosją
Właściwie trudno być zaskoczonym słowami Merkel, gdyż jako kanclerz była politykiem, który sprzyjał porozumieniu z Rosją.
I patrząc na sprawę okiem Niemiec miało to sens, bowiem połączenie gospodarek obu krajów dałoby dla nich wspaniały efekt.
Berlin potrzebował tanich surowców, zaś Moskwa rynku zbytu na te ostatnie. Właściwie Merkel prawie osiągnęła to, co chciał dokonać Adolf Hitler – niemal zbudowała ekonomiczno-polityczny twór, który mógł uczynić z Niemiec światową potęgę.
Polska grała oczywiście w swoją grę i miała do tego prawo – obawiała się porozumienia z Rosją, szczególnie, że w tle kończone były prace nad Nord Stream 2.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
