Złoto i srebro mocno oberwały. Jeden surowiec oparł się wielkiej wyprzedaży

Złoto

Wrzesień nie był łaskawy dla inwestorów z rynku metali. Złoto, srebro, platyna i pallad w ciągu ostatnich 30 dni mocno potaniały. Na ich tle zdecydowanie wyróżniła się miedź, która jako jedyna z najważniejszych metali zakończyła miesiąc na plusie.


  • Miedź podrożała we wrześniu o około 1%, utrzymując pod koniec września kurs w okolicach 14,5 tys. dolarów za tonę.
  • Złoto potaniało o około 6-8,5%, natomiast srebro nawet 13,5%.
  • Platyna i pallad również zakończyły wrzesień na minusie.
  • Metalom szlachetnym zaszkodził gwałtowny wzrost rentowności amerykańskich obligacji.

Miedź królem września

Miedź może nie zaliczyła spektakularnego rajdu, ale na tle pozostałych metali i tak została zwycięzcą miesiąca.

Jej kurs na Londyńskiej Giełdzie Metali wzrósł od końca sierpnia o około 1%, do niemal 14,5 tys. dolarów za tonę.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy metal podrożał już o około 35–42%, zależnie od rynku i przyjętej serii notowań.

Miedzi pomagają problemy z dostawami z Chile i Indonezji oraz rosnące zapotrzebowanie ze strony energetyki, elektromobilności i centrów danych.

Cena utrzymała się wysoko, chociaż średni poziom zapasów na LME wzrósł względem poprzedniego miesiąca.

We wtorek pisaliśmy szerzej, dlaczego według analityków Deutsche Banku cena miedzi może wzrosnąć o ponad 50%.

Złoto i srebro dostały mocny cios

Znacznie gorzej wyglądała sytuacja na rynku metali szlachetnych.

Złoto kończyło wrzesień w okolicach 4160-4220 dolarów za uncję. W ciągu miesiąca potaniało o około 6-8,5%.

Jeszcze mocniej oberwało srebro. Jego cena spadła w pobliże 60-61 dolarów, a miesięczna przecena sięgała nawet 13,5%.

Największym problemem dla obu kruszców nie był brak geopolitycznego strachu, lecz amerykańskie obligacje.

Rentowność papierów dziesięcioletnich przekroczyła 5%, natomiast rentowności realne zanotowały jeden z najmocniejszych wzrostów od kilku lat.

Inwestorzy zyskali więc atrakcyjną alternatywę dla metali.

Na horyzoncie pojawiła się perspektywa wysokich odsetek z amerykańskiego długu.

To bardziej kuszące niż trzymanie kapitału w złocie lub srebrze, które same w sobie nie generują dochodu.

Chłodniejszy od oczekiwań odczyt inflacji PCE wywołał krótkie odbicie, ale nie uratował wyniku całego miesiąca.

Pozostałe metale też pod kreską

Platyna kończyła wrzesień w przedziale 1690-1715 dolarów za uncję, a pallad kosztował około 1210-1220 dolarów.

Bilans miesiąca jest więc prosty: miedź zdołała oprzeć się wysokim rentownościom, złoto wyraźnie potaniało, a największe straty ponieśli inwestorzy posiadający srebro.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->