Przez większość tygodnia inwestorzy mogli jeszcze wierzyć, że rynek zdołał złapać oddech po ostatnim zamieszaniu wokół Fedu. Bitcoin próbował wrócić powyżej 82 tys. dolarów, złoto znów grało rolę bezpiecznej przystani, a GPW odnotowywała nowe rekordy mimo słabszego nastroju na świecie. Potem przyszły dane z USA i sytuacja bardzo szybko uległa odwróceniu.
Kluczowe wydarzenia tygodnia
Dane z USA rozbiły prognozy — amerykański rynek pracy pokazał znacznie większą siłę, niż oczekiwali ekonomiści. Ta informacja uderzyła w bitcoina i złoto, ponieważ inwestorzy ponownie zaczęli wyceniać bardziej jastrzębie stanowisko Fedu.
Bitcoin przebił 82 tys. dolarów, ale nie utrzymał całego ruchu — kurs BTC ponownie zaliczył w ostatnim czasie mocny wyskok, po czym wrócił w okolice 80 tys. dolarów. Altcoiny chwilami radziły sobie jeszcze lepiej.
Ropa znów stała się problemem makro — Brent zbliżył się do 100 dolarów, WTI przebiła 90 dolarów, a napięcia na linii USA–Iran zaczęły podbijać premię geopolityczną w cenach energii.
GPW poszła pod prąd — WIG20 zakończył tydzień na rekordowym poziomie, Orlen przebił 160 zł, ustanawiając również swoje nowe ATH na akcjach. Spółka CD Projekt pokazała znacznie wyższy zysk od oczekiwanego, a notowania XTB przypomniały, że selekcja na polskim rynku jest bezlitosna.
Nvidia i Nasdaq zaczęły ciążyć Wall Street — technologiczna euforia wyraźnie osłabła. Nvidia jednocześnie wykonała ruch, który może jeszcze mocniej związać ją z całym ekosystemem AI.
USA, Fed i Wall Street
Co się wydarzyło?
Najważniejszym wydarzeniem tygodnia były dane z amerykańskiego rynku pracy.
Zatrudnienie wzrosło znacznie mocniej od prognoz, stopa bezrobocia utrzymała się relatywnie nisko, a wcześniejsze odczyty zostały zrewidowane w górę.
Dla gospodarki to dobra wiadomość, ale dla inwestorów już niekoniecznie.
Rynek od razu zobaczył w tych danych argument za bardziej jastrzębim Fedem. Jeżeli rynek pracy nie słabnie, a ropa znów podbija presję inflacyjną, to bank centralny ma znacznie mniej powodów, żeby wrócić do łagodzenia swojej polityki monetarnej. To właśnie dlatego piątek przyniósł spadki na akcjach, złocie i bitcoinie.
Co ciekawe, Wall Street zakończyła miniony tydzień dość nierówno. S&P 500 praktycznie stał w miejscu, Nasdaq zdołał lekko urosnąć, ale szerokość rynku była słaba.
Mega capy nadal trzymały indeksy, natomiast pod spodem widać było zmęczenie. Najlepiej pokazuje to technologiczna nerwowość wokół Nvidii i indeksu Nasdaq.
Jak zareagował rynek?
Po mocnych danych z USA inwestorzy zaczęli grać pod wyższe rentowności i twardszy Fed. To uderzyło w aktywa wrażliwe na koszt pieniądza.
Bitcoin i złoto zanurkowały, a na Wall Street znów pojawiło się pytanie, czy dotychczasowa euforia nie została zbudowana na zbyt optymistycznym scenariuszu obniżek stóp.
Jednocześnie Nvidia ponownie daje o sobie znać, tym razem poprzez ogłoszenie odważnych inwestycji wartych kilkanaście miliardów dolarów.
Co ciekawe, zarówno jej akcje, jak i Nasdaq zaczęły ciążyć indeksom.
Z drugiej strony informacja o zakupie Hugging Face stanowi wyraźny sygnał, że firma chce kontrolować nie tylko chipy, ale też coraz większą część infrastruktury świata AI.
Na co uważać w tym tygodniu?
Poniedziałek będzie nietypowy, bowiem w tym tygodniu w USA wypada Labor Day, więc Wall Street i Kanada są zamknięte.
Prawdziwy test przyjdzie dopiero w drugiej części tygodnia.
W czwartek inwestorzy dostaną amerykański PPI, czyli dane o cenach producentów, a w piątek CPI za sierpień.
To właśnie inflacja konsumencka może przestawić oczekiwania przed posiedzeniem Fedu 15–16 września.
Bitcoin, złoto i ropa
Co się wydarzyło?
Bitcoin ma za sobą dość zmienny tydzień.
Kurs startował z okolic 78,5 tys. dolarów, spadł w pobliże 76,3 tys. dolarów, później wyskoczył powyżej 82 tys. dolarów, a następnie cofnął się w okolice 80 tys. dolarów.
Technicznie tydzień zakończył się lekko na plusie, ale ważniejszy od samej zmiany procentowej jest charakter ruchu.
Rynek nadal nie dostał jasnej odpowiedzi, czy największa kryptowaluta zbiera obecnie siły do większego odbicia, a może tylko broni się po wcześniejszym osłabieniu.
W analizie zwracaliśmy uwagę, że kluczowe pozostaje to, czy kupujący będą w stanie utrzymać ważne poziomy i wypchnąć cenę wyżej.
Ciekawy był też wątek relacji bitcoina ze złotem.
Korelacja BTC ze złotem wzrosła do poziomu niewidzianego od niemal sześciu lat, podczas gdy związek z amerykańskimi akcjami wyraźnie osłabł.
To dość istotny sygnał, który pokazuje, że część rynku zaczyna chwilowo traktować bitcoina bardziej jak zabezpieczenie przed problemami dolara i długu niż jak kolejną ryzykowną spółkę technologiczną.
Złoto również dostało mocny cios po danych z USA. Mocniejszy rynek pracy oznaczał wyższe rentowności i mocniejszego dolara, a to dla kruszcu zwykle nie jest komfortowe środowisko.
Największym problemem dla kolejnych tygodni może być ropa.
Cena Brent zbliżyła się do 100 dolarów, WTI wzrosła w okolice 91 dolarów, a rynek znów zaczął wyceniać ryzyko związane z napięciami USA–Iran i Cieśniną Ormuz.
Do tego dochodzi porozumienie Trumpa z Wenezuelą, które ma dać USA wyjątkowo korzystny dostęp do ogromnych rezerw surowca.
Jak zareagował rynek?
Bitcoin i złoto przez część tygodnia wyglądały jak beneficjenci strachu o dolara, dług i geopolitykę.
Ta narracja jednak bardzo szybko się zmieniła po mocnych danych z USA.
Inwestorzy wrócili do wręcz klasycznego już schematu myślenia: mocne dane oznaczają twardszy Fed, a to jest równoznaczne z wywieraniem presji na ryzykowne aktywa.
Co istotne, ropa w tym układzie działa jak dodatkowy zapalnik.
Jeżeli energia będzie dalej drożeć, to Fed będzie miał kolejny problem.
Na co uważać w tym tygodniu?
Dla bitcoina najważniejsze będą okolice 80 tys. dolarów i reakcja na piątkowy CPI.
Słabsza inflacja może dać BTC ulgę, ale gorący odczyt szybko przywróci presję.
Złoto będzie patrzeć przede wszystkim na dolara i rentowności.
Ropa natomiast stała się zmienną makro, a jeśli Brent przebije 100 dolarów, temat inflacji wróci na rynek z pełną siłą.
GPW, Orlen i polskie spółki
Co się wydarzyło?
Najbardziej pozytywnym zaskoczeniem tygodnia była GPW.
WIG20 zakończył piątek na poziomie 4090,27 pkt, ustanawiając nowy rekord wszech czasów. WIG również poprawił historyczne poziomy.
To zupełnie inny obraz niż na Wall Street, gdzie indeksy wyglądały coraz bardziej nerwowo.
Siłę polskiego rynku napędzały przede wszystkim banki i Orlen.
Kurs Orlenu przebił 160 zł, korzystając na drożejącej ropie i bardzo mocnym sentymencie do spółki.
CD Projekt także pokazał, że nie należy go jeszcze skreślać. Zysk spółki wzrósł o 44%, a w tle pojawiły się dwa tajne projekty, które mogą podtrzymywać zainteresowanie inwestorów.
Nie wszędzie było jednak tak zielono.
Akcje XTB runęły o blisko 10% po informacji o transakcji wartej 1,5 mld zł, co pokazało, że nawet mocne spółki mogą zostać brutalnie przecenione, jeśli rynek uzna, że pojawiło się ryzyko podaży akcji lub zmiany układu właścicielskiego.
Jak zareagował rynek?
GPW pokazała siłę relatywną wobec USA.
To o tyle ważne, że polski rynek przez lata był traktowany jako słabszy dodatek do globalnych indeksów, a teraz potrafi iść własną drogą.
Banki, Orlen i wybrane duże spółki nadal przyciągają kapitał, ale po tak mocnym rajdzie ryzyko realizacji zysków rośnie.
Na co uważać w tym tygodniu?
W krótkim terminie kluczowe będzie utrzymanie WIG20 powyżej 4000 pkt.
Jeśli globalny sentyment pogorszy się po danych z USA, część inwestorów może wykorzystać rekordy do sprzedaży.
Z drugiej strony, jeśli CPI w USA da rynkom ulgę, GPW może dalej korzystać z mocnego trendu i dobrego zachowania banków oraz Orlenu.
Spółki globalne: Nike, Nvidia i selekcja bez litości
Ostatnie dni pokazały też, że duże marki nie mogą liczyć już na taryfę ulgową.
Wypadnięcie Nike z elity Wall Street po 18 latach, co stanowi symboliczny koniec pewnej epoki.
Akcje spółki mają za sobą fatalny okres, a jej miejsce w prestiżowym indeksie zajmą firmy lepiej pasujące do obecnej struktury rynku.
Nvidia jest oczywiście po drugiej stronie tej historii.
Nawet jeśli jej akcje chwilowo ciążyły Nasdaqowi, sama spółka wciąż wykonuje ruchy, które mogą wzmocnić jej pozycję w AI na lata.
Coraz łatwiej zauważyć, że rynek dzieli firmy na te, które kontrolują przyszłość technologii, i te, które kiedyś były ikonami, ale dziś walczą o odzyskanie wiary inwestorów.
Wniosek tygodnia
Rynki znajdują się obecnie w bardzo dziwnym miejscu.
Największym testem kolejnych dni będzie piątkowa inflacja z USA.
Jeśli piątkowa inflacja z USA okaże się łagodna, inwestorzy mogą dostać argument, że Fed nie musi jednak wcale dociskać hamulca. To byłby równocześnie ważny sygnał ulgi dla bitcoina, złota, akcji i GPW.
Jeśli jednak CPI znów zaskoczy w górę, sytuacja zrobi się dużo groźniejsza. Mocny rynek pracy, ropa blisko 100 dolarów i uporczywa inflacja stworzą mieszankę, przy której Fed nie będzie mógł udawać, że problem znika.
Wtedy narracja o spokojnej hossie może bardzo szybko zamienić się w strach przed kolejnym ciosem w rynek.
Wniosek jest prosty: rynki nadal mają paliwo, ale jadą coraz bliżej ściany.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->