Dotychczas Guo Wengui dla wielu osób był jednym z symboli walki z chińskim reżimem. Dziś jego historia przynosi światu zupełnie inne zakończenie. Amerykański sąd skazał miliardera na 30 lat więzienia za gigantyczne oszustwo finansowe, w którym istotną rolę odegrały również projekty związane z kryptowalutami.
- Guo Wengui został skazany w USA na 30 lat więzienia za wielomiliardowe oszustwo finansowe obejmujące m.in. projekty kryptowalutowe, fundusze inwestycyjne i sprzedaż fikcyjnych aktywów.
- Przez lata biznesmen był jednym z najbardziej znanych przeciwników władz Chin i budował swój wizerunek jako demaskator korupcji w Komunistycznej Partii Chin.
Znany przeciwnik Pekinu skazany
Guo Wengui, znany również jako Miles Guo, dorobił się fortuny na rynku nieruchomości w Chinach.
Przez lata utrzymywał bliskie kontakty z wpływowymi przedstawicielami chińskich elit politycznych i biznesowych, jednak z czasem popadł w konflikt z władzami.
W 2014 roku opuścił Chiny i osiedlił się w Stanach Zjednoczonych.
Tam rozpoczął głośną działalność przeciwko władzom w Pekinie, publikując materiały dotyczące korupcji wśród najwyższych rangą przedstawicieli Komunistycznej Partii Chin.
Zyskał ogromną popularność w środowiskach chińskiej opozycji na emigracji. Dla wielu stał się symbolem walki z autorytarnym systemem i jednym z najgłośniejszych krytyków obecnych władz Chin.
Za kulisami miał jednak rozwijać działalność, która ostatecznie doprowadziła go przed amerykański wymiar sprawiedliwości.
Według ustaleń amerykańskiej prokuratury Guo stworzył rozbudowany system pozyskiwania pieniędzy od swoich zwolenników i inwestorów.
Śledczy zarzucili mu wyłudzenie ponad miliarda dolarów poprzez sprzedaż fikcyjnych produktów inwestycyjnych, udziałów, członkostw premium oraz projektów wykorzystujących technologię blockchain.
Jednym z najbardziej znanych przedsięwzięć była kryptowaluta H-Coin oraz powiązana z nią platforma Himalaya Exchange, które miały stać się fundamentem alternatywnego systemu finansowego dla chińskiej społeczności na emigracji.
Jak ustalono, zebrane środki nie trafiały jednak na rozwój obiecanych projektów.
Prokuratura wykazała, że pieniądze inwestorów finansowały luksusowy styl życia miliardera, czyli klasyk w tego typu oszustwach.
Wśród zakupów wymieniano m.in. warte miliony dolarów posiadłości, luksusowe samochody, prywatny jacht oraz kolekcję ekskluzywnych przedmiotów.
W ubiegłym roku ława przysięgłych uznała Guo winnym większości stawianych mu zarzutów, obejmujących m.in. oszustwa finansowe, naruszenia dotyczące papierów wartościowych, pranie pieniędzy oraz udział w zorganizowanej działalności przestępczej.
Teraz zapadł ostateczny wyrok. Sąd skazał go na 30 lat pozbawienia wolności.
Kolejna lekcja dla inwestorów
Historia Guo Wenguia pokazuje, że nawet najbardziej rozpoznawalna postać nie jest gwarancją uczciwości.
Przez lata miliarder budował wokół siebie narrację człowieka walczącego z autorytarnym systemem i broniącego wolności słowa.
To właśnie ten wizerunek pomógł mu zdobyć zaufanie tysięcy osób, które zdecydowały się powierzyć mu swoje pieniądze.
Sam fakt wykorzystania kryptowalut nie był jednak źródłem problemu.
Podobnie jak wcześniej w przypadku ICO, NFT czy dziś projektów związanych ze sztuczną inteligencją, technologia blockchain stała się jedynie narzędziem wykorzystanym przez osoby, które obiecywały inwestorom nierealistyczne zyski.
Historia Wenguiego jest kolejnym przypomnieniem, że w świecie finansów charyzma lidera i głośne hasła nie zastąpią rzetelnej analizy projektu.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->