Garstka najważniejszych ludzi budujących AI wyznaje radykalną techno-religię, stawiającą maszynę ponad człowiekiem – twierdzą autorzy artykułu opublikowanego w the Guardian.
- Czołowi twórcy AI kierują się ideologią, która przedkłada hipotetycznych, przyszłych ludzi żyjących w erze transhumanizmu, ponad potrzeby ludzi żyjących dzisiaj.
- Krytycy tego stanowiska ostrzegają, że redystrybucja zasobów w stronę AI odbywa się tu i teraz, kosztem ochrony zdrowia i edukacji.
„Ludzkość to tylko program rozruchowy dla superinteligencji”
Tekst Eduardo Portera maluje obraz wąskiej grupy amerykańskich miliarderów, których łączy idea przekroczenia biologicznych ograniczeń człowieka za pomocą technologii.
CEO OpenAI – Sam Altman – liczy na to, że w pewnym momencie, jego świadomość zostanie “wgrana do chmury”.
Od dawna zapowiada też nadejście AGI, która wyręczy nas w praktycznie wszystkich zadaniach.
Elon Musk stawia na interfejs mózg-komputer i oczywiście – kolonizację Marsa.
Peter Thiel marzy z kolei o osiągnięciu cielesnej nieśmiertelności.
Większość tych poglądów to zaledwie hipotezy science-fiction.
Można by było więc zignorować je jako dziwactwa bogaczy. Porter uważa jednak, że ludzie ci traktują te idee śmiertelnie poważnie i są gotowi podporządkować im kierunek rozwoju technologicznego ludzkości.
Cytowany w tekście Elon Musk stwierdził na platformie X, że ludzkość jest zaledwie „biologicznym bootloaderem” (programem rozruchowym), który ma dać początek cyfrowej superinteligencji.
Podobną perspektywę dzieli spora część Doliny Krzemowej, wierząca w swoją dziejową misję wprowadzenia cywilizacji w erę transhumanizmu.
Kogo obchodzi, że AI zniszczy monotonną, ludzką pracę, skoro da nam możliwość przekroczenia granic ciała i podboju galaktyki? Tutaj fantazja kieruje technologią: zamiast budować ekonomicznie użyteczne narzędzia, które pomogą ludziom rozwinąć możliwości, właściciele sztucznej inteligencji inwestują ogromne środki w marzenie o stworzeniu nadludzi.
– pisze Porter, zwracając uwagę na tzw. longtermizm.
To przyświecająca elicie technologicznej filozofia, według której dobrobyt ludzi z dalekiej przyszłości jest ważniejszy, niż koszty ponoszone przez obecne pokolenia.
W tej perspektywie potencjalne zniszczenie rynku pracy czy drastyczne koszty środowiskowe mogą być widziane jako zło konieczne na drodze do nowego etapu ewolucji.
Podczas gdy jedni liderzy używają tej teorii do usprawiedliwiania moralnego ryzyka, inni – z kręgu tzw. efektywnego akceleracjonizmu – idą jeszcze dalej, żądając całkowicie nieskrępowanego regulacjami techno-kapitalizmu, by jak najszybciej urzeczywistnić ten scenariusz.
Jeśli chodzi o punkt, w którym aktualnie znajduje się sztuczna inteligencja – choć narracje niektórych CEO i inżynierów brzmią tak, jakby świat znajdował się u progu wielkiego przełomu, który doprowadzi do powstania AGI i sztucznej superinteligencji, środowisko naukowe jest znacznie bardziej sceptyczne.
Niedawna ankietaFuture of AI Researchpokazała, że aż 76% z 475 badanych naukowców zajmujących się AI uważa, że proste skalowanie aktualnych rozwiązań do poziomu AGI najprawdopodobniej skończy się niepowodzeniem.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->