Saylor ogłasza koniec kryptozimy. Bitcoin jest o krok od ruchu, który może wszystko zmienić

Michael Saylor, lider Strategy
W tym poście:
Bitcoin
-2.58%

Czy kryptozima właśnie dobiegła końca? Coraz więcej głosów z rynku wskazuje, że najgorsze może być już za nami, chociaż nie wszyscy podzielają ten optymizm. W centrum dyskusji znalazł się bitcoin, który utrzymuje się w okolicach 78 tys. dolarów i przyciąga w ostatnich dniach coraz większy kapitał instytucjonalny.


  • Michael Saylor twierdzi, że „kryptozima się skończyła”, a część analityków uważa, że to jedynie „korekta w hossie”.
  • ETF-y spot notują ponad 2 miliardy dolarów napływów, a poziom 80 tys. dolarów pozostaje kluczowy dla dalszego trendu.

Kryptozima się skończyła? Rynek bitcoina podzielony

Lider spółki StrategyMichael Saylor – wywołał swoją ostatnią wypowiedzią bardzo ciekawą dyskusję.

W jednym z wpisów na X stwierdził wprost, że „zima na rynku krypto dobiegła końca”, wskazując na stabilizację wyceny bitcoina powyżej poziomu 78 tys. dolarów.

Nie wszyscy jednak kupują tę narrację.

Zdaniem analityka Matiego Greenspana, ostatnie spadki nie oznaczały pełnoprawnej bessy, a jedynie „głęboką korektę w ramach szerszego trendu wzrostowego”.

Jak wyjaśniał, rynek mógł już osiągnąć lokalne dno, a obecnie przygotowuje się do kolejnego impulsu wzrostowego.

Podobne wnioski płyną z innych analiz.

Michael van de Poppe sugeruje, że kurs bitcoina raczej nie spadnie poniżej 75 tys. dolarów w najbliższym czasie, a potencjalny ruch w kierunku 86 tys. dolarów pozostaje realnym scenariuszem.

Jego zdaniem wybicie BTC powyżej wspomnianego oporu, może wywołał również nowy rajd cenowy altcoinów.

Faktem jest to, że chociaż fundamenty bitcoina pozostają silne, sytuacja „altów” wciąż prezentuje się naprawdę mizernie.

Nawet jeśli kryptozima dla bitcoina się skończyła, z czym się nie zgadzam, to dla altcoinów nadal jest bardzo zimno

– stwierdził Jason Fernandes, analityk i współzałożyciel AdLunam. 

Z kolei Willy Woo wskazuje, że kluczowym poziomem do wybicia pozostaje bariera 80 tys. dolarów.

Czego obecnie potrzebuje bitcoin?

W tle mamy też wyraźny powrót kapitału instytucjonalnego. ETF-y spot na bitcoina notują w USA już ósmy dzień z rzędu dodatnich napływów, które łącznie przekroczyły 2 miliardy dolarów.

Największy udział ma fundusz IBIT od BlackRock, co pokazuje, że instytucje traktują trwającą od wielu miesięcy korektę jako okazję zakupową, a nie początek nowej bessy.

To z kolei wpisuje się w szerszą tezę o nowej fazie rynku.

Greenspan i inni eksperci wskazują, że wchodzimy w erę dominacji kapitału instytucjonalnego, gdzie BTC staje się elementem strategicznych portfeli, a nie tylko spekulacyjnym aktywem.

Na horyzoncie pojawia się jeszcze jeden potencjalny gamechanger, jakim jest adopcja na poziomie państwowym.

Według części analityków kolejnym etapem cyklu może być moment, w którym banki centralne zaczną traktować bitcoina podobnie jak złoto i włączać go do swoich rezerw.

Nie oznacza to jednak, że rynek jest już „bezpieczny” wobec zagrożeń ze strony niedźwiedzi.

Eksperci podkreślają, że sytuacja makroekonomiczna, a zwłaszcza polityka amerykańskiej Rezerwy Federalnej i ryzyko recesji, nadal może silnie oddziaływać na wyceny kryptowalut.

Może i narracja o końcu kryptozimy zyskuje na sile, ale rynek wciąż pozostaje podzielony.

Kolejne tygodnie, a zwłaszcza walka o poziom 80 tys. dolarów, mogą przesądzić o kierunku całego cyklu.

Faktem jest również to, że nastroje wśród inwestorów się poprawiają. Po wielu tygodniach „skrajnego strachu” Indeks Strachu i Chciwości w końcu zaczął rosnąć i obecnie pokazuje stan „neutralny”.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->