Co czeka Polskę po zakończeniu wojny w Ukrainie? Jak zareaguje kurs złotego?

Polska

Jak na razie polski złoty rośnie w siłę, a szczególnie względem dolara. Eksperci twierdzą, że potencjalny koniec wojny na Ukrainie może doprowadzić do tego, że kurs złotego wystrzeli.


  • Polska złotówka w 2026 r. może nadal drożeć.
  • Pomóc może w tym zakończenie wojny na Ukrainie.

Kurs złotego będzie rósł?

Strateg z banku PKO BP Mirosław Budzicki powiedział w rozmowie z serwisem Money.pl, że „rok 2026 jawi się jako rok kontynuacji nudnego trendu bocznego”.

Sądzę, że kurs złotego pozostanie stabilny i niewiele wskazuje, żeby sytuacja miała się zmienić

– dodał.

W tym roku średni kurs złotego do euro znajdował się na poziomie 4,24 zł i w roku kolejnym ma być podobnie.

Pozytywnie na wycenę złotego wpływa sytuacja gospodarcza, spodziewany napływ środków na inwestycje i rynek akcji czy obligacji, który jest dziś nadal atrakcyjny – wszystko to zwiększa popyt na polską walutę.

Do tego sytuację poprawia to, co dzieje się w USA: obniżki stóp proc. przez Fed i luzowanie ilościowe, które to zjawiska sprawiają, że rynek szuka bardziej ryzykownych aktywów, w które warto inwestować.

Koniec wojny pozwoli spekulantom zarobić?

Na to wszystko może się jednak nałożyć czynnik, który pozwoli spekulantom zarobić.

Chodzi o potencjalne zakończenie wojny na Ukrainie, które może dodatkowo zwiększyć popyt na PLN, a tym samym podbić jego wycenę. Po prostu inwestorzy mogą uznać, że region Europy Środkowej na powrót stał się – przynajmniej tymczasowo – bezpieczniejszym.

Są i inne czynniki – te z rynku surowców. I tu cytowany już ekspert wskazuje na to, że może być różnie.

Obecnie notowania surowców energetycznych wpływają pozytywnie na rynek. Jedną z form nacisku na Rosję jest zbijanie cen surowców. Jeśli zawarcie pokoju z Ukrainą będzie się odsuwać, to presja na obniżenie cen surowców będzie rosła, a niższe ceny surowców oznaczają lepsze saldo obrotów bieżących, co jest dla notowań złotego pozytywne. Ale odwrócenie tej sytuacji, czyli wzrost cen surowców, może oznaczać większy deficyt na rachunku obrotów bieżących, co z kolei może negatywnie odbić się na złotym

– powiedział Budzicki.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->