Rynek obawia się, że problemy z modelem biznesowym OpenAI mogą świadczyć o przewartościowaniu całego sektora związanego ze sztuczną inteligencją. Czołowy analityk Bank of America uważa te obawy za przesadzone i rekomenduje kupno Nvidii, jako “jedną z najwygodniejszych inwestycji w rewolucję AI”.
- Model biznesowy OpenAI i ponoszone przez spółkę straty wywołują obawy o stabilność segmentu rynku związanego ze sztuczną inteligencją.
- Analityk Bank of America – Vivek Arya, uważa straty OpenAI za nieistotne dla całego sektora, który w jego opinii należy podzielić na dwie części – software, w którym obok nierentownej OpenAI działają też Google czy Microsoft oraz ekstremalnie rentowny hardware, zdominowany przez Nvidię.
- Arya utrzymał dla Nvidii rekomendację kupna z ceną docelową na poziomie 275 dolarów.
Gigantyczne straty OpenAI powodem obaw o cały sektor sztucznej inteligencji
Na początku listopada Sam Altman ogłosił, że OpenAI zobowiązała się do wydania w ciągu najbliższych ośmiu lat gigantycznej kwoty 1,4 biliona dolarów na budowę infrastruktury.
Przy tak dużych wydatkach, firma nie tylko nie jest rentowna, ale jak się okazuje – ponosi gigantyczne straty.
OpenAI jest spółką prywatną, a więc nie publikuje sprawozdań finansowych, jednak informacje dotyczące jej wyników w trzecim kwartale stały się dostępne dzięki sprawozdaniom złożonym przez Microsoft, który posiada w niej 27% udziałów.
Inwestycje firmy w OpenAI doprowadziły do obniżenia jej zysku netto o ok. 3,1 miliarda dolarów, dlatego kwartalna strata OpenAI powinna wynosić około 11,5 miliarda. Dla porównania – w trzecim kwartale ubiegłego roku, Microsoft, z powodu udziału w stratach OpenAI, zaraportował spadek zysku netto o “tylko” 523 miliony.
Według dokumentów, na które powołuje się Wall Street Journal, straty są oczekiwane przez samą firmę – OpenAI ma znajdować się pod kreską aż do 2028 roku, by krótko po tym – w latach 2029-2030, osiągnąć rentowność. Te prognozy opierają się na strategii Sama Altmana, zakładającej agresywne inwestycje w moc obliczeniową, które, jak twierdzi, są konieczne, by sprostać przyszłemu zapotrzebowaniu na możliwości AI.
Sceptycy nie są jednak pewni co do popytu na tego typu usługi. Jednym z nich był Jamie Dimon, który zwracał uwagę, że korzyści ze stosowania generatywnej AI są bardzo trudne do określenia i opierają się na anegdotach. Jednocześnie twarde dane nie są szczególnie optymistyczne – sierpniowy raport MIT badający wpływ AI na biznes pokazał, że tylko 5% przedsiębiorstw osiąga realne zwroty z inwestycji w tę technologię.
Jednocześnie, od końca 2022 roku i wejścia na rynek modelu ChatGPT, większość wzrostów S&P 500 opiera się na wynikach spółek związanych ze sztuczną inteligencją, które są związane umowami m.in. z OpenAI jako jednym z liderów rewolucji technologicznej. Dlatego obawy co do kondycji tej spółki stały się jednocześnie obawami o stabilność całego sektora.
„Sektor AI nie jest monolityczny”
Analitycy Bank of America, na których czele stoi Vivek Arya, uważają jednak, że traktowanie całego segmentu AI jako monolitycznego bytu to fundamentalny błąd.
W rzeczywistości składa się on z dwóch odrębnych światów, których sytuacja finansowa znacząco się różni.
Jednym z nich jest hardware – rejon rynku gdzie sukces jest mierzalny i oparty na zamówieniach. Tu liderem jest Nvidia, która zabezpieczyła do końca 2026 zamówienia na chipy do centrów danych o wartości ok. pół biliona dolarów.
Druga część sektora to software, reprezentowany m.in. przez OpenAI.
Ta kluczowa różnica między stabilną sytuacją głównego producenta chipów, jakim jest Nvidia, a brakiem rentowności OpenAI, sprawia, że zakładanie przewartościowania całego sektora z powodu problemów tej drugiej firmy, jest – zdaniem analityków BofA – “leniwe” i oparte na cherry-pickingu.
Arya zwraca także uwagę, że gigantyczne zobowiązania OpenAI nie zostały jeszcze zrealizowane i w praktyce zostaną ograniczone m.in. przez dostęp do energii elektrycznej, a co ważniejsze – zdecydowana większość wydatków na infrastrukturę do utrzymania modeli AI jest realizowana nie przez nierentowne startupy, jak OpenAI, lecz przez zarabiających gigantów Big Tech takich, jak Microsoft, Amazon czy Google.
W trwającym wyścigu zbrojeń jakiekolwiek większe problemy OpenAI mogłyby zostać odebrane przez nich jako okazja do nadrobienia strat, co dodatkowo stymulowałoby wydatki na chipy, umacniając pozycję rynkową Nvidii.
Analityk zaznaczył, że jeśli globalne wydatki na AI do 2030 roku osiągną choć połowę kwoty, którą przewiduje Nvidia, wskaźnik Zysku na Akcję (EPS) firmy przekroczy 40 dolarów, co oznaczałoby, że jej dzisiejsza wycena nie tylko nie jest zbyt wysoka, ale dość konserwatywna (mniej niż 5x względem prognozowanych zysków).
Tym samym, analityk utrzymuje swoją rekomendację kupna NVDA z wysoką ceną docelową na poziomie 275 dolarów – co oznacza ponad 40-procentowy wzrost względem poziomów, na których rynek znajduje się obecnie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->