Złoto mocno tanieje mimo rekordowej podaży pieniądza. Co przestraszyło inwestorów?

Złoto

Globalna podaż pieniądza ponownie wzrosła do nowego rekordowego pułapu. Fed, ECB, BoJ i PBOC „dorzuciły” w ostatnim czasie na rynek 1 bilion USD. I to tylko w samym sierpniu. Oznacza to dziesiąty z rzędu miesięczny wzrost. W tle tanieje złoto, co w tym kontekście powinno jednak zastanawiać.


  • Globalna podaż pieniądza M2 wzrosła do rekordowych 103,66 bln dolarów, notując dziesiąty z rzędu miesięczny wzrost.
  • Jednocześnie złoto i srebro mocno tanieją: to pierwsze spadło do ok. 4200 USD za uncję, a drugie straciło ponad 4% wartości i kosztuje ok. 62 USD za uncję.
  • Rynki obawiają się, że Fed może jeszcze podnosić stopy procentowe, szczególnie jeśli wysokie ceny ropy ponownie zwiększą presję inflacyjną.

Podaż pieniądza rośnie

Obecnie globalna podaż pieniądza wynosi rekordowe 103,66 bln USD. To już dziesiąty kolejny miesiąc wzrostu podaży.

Warto precyzyjnie wyjaśnić, co to oznacza. Nie chodzi o to, że cztery wspomniane we wstępie banki centralne po prostu „wydrukowały” bilion dolarów i przekazały go inwestorom.

M2 – bo o tym agregacie pieniądza mowa – obejmuje znacznie szerszą kategorię pieniądza, w tym gotówkę oraz depozyty i inne płynne środki znajdujące się w gospodarce.

Dla rynków finansowych ważny jest ich kierunek.

Rosnąca globalna płynność oznacza bowiem, że w systemie finansowym znajduje się coraz więcej środków, które mogą być lokowane w obligacje, akcje, nieruchomości, złoto czy kryptowaluty.

Nie oznacza to automatycznie wzrostu cen każdego z tych aktywów, ale tworzy istotne tło dla ich wycen.

Złoto dostaje potężny cios

Teraz przejdźmy do złota. Rekordowej podaży pieniądza towarzyszy bowiem… jego gwałtowna przecena. Metal królów rozpoczął poniedziałkową sesję od kolejnego mocnego spadku. Cena jednej uncji złota wynosi 4200 USD (-2,5%).

Presja spadkowa dotknęła również srebro, które straciło nieco ponad 4,4% i obecnie za 1 uncję inwestorzy płacą ok. 62 USD.

Powód? Rynek zaczyna ponownie obawiać się scenariusza, w którym Rezerwa Federalna będzie musiała utrzymywać restrykcyjną politykę pieniężną.

Fed już we wrześniu podniósł stopę referencyjną o 25 punktów bazowych do przedziału 3,75–4 proc.

Wypowiedzi przedstawicieli banku centralnego sugerują, że cykl podwyżek może jeszcze nie być zakończony. Mało tego, z danych Fed Watch wynika, że rynek zakłada jeszcze dwie podwyżki stóp o łącznie 50 pb do końca roku.

Źródło: Fed Watch

W centrum uwagi znajduje się też sytuacja na rynku ropy.

Konflikt USA z Iranem oraz impas dotyczący ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz utrzymują presję wzrostową na cenę „czarnego złota”, co dodatkowo może „podbić” inflację w USA, a tym samym skłaniać władze Fedu do podnoszenia stóp procentowych.

I właśnie stąd biorą się spadki na rynku metali szlachetnych – przeważają tym razem obawy o restrykcyjną politykę monetarną Fedu.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->