ZCash (ZEC) wraca do gry! Prywatność znów w cenie, gdy kurs rośnie w miesiąc o 528%
Kryptowaluta powstała w wyniku forka bitcoina – ZCash (ZEC) – kontynuuje swoją podróż na północ i osiąga nowe lokalne szczyty. Dziś token ten wzrósł do najwyższego poziomu od ponad 7 lat i na moment przegonił Monero (XMR) pod względem marketcapu. Potwierdza to fakt, że inwestorzy stawiają na prywatność.
- Kurs ZEC wzrósł dziś do poziomu 391 dolarów. Ostatni raz token kosztował tyle w lutym 2018 roku.
- Od początku października jego kurs wzrósł o 528%, zaczynając miesiąc na poziomie 61,83 dolara.
- Jego kapitalizacja rynkowa zrównała się obecnie z wyceną innego private coina, czyli Monero (XMR).
ZCash daje czadu!
Zapotrzebowanie inwestorów z rynku kryptowalut na cyfrowe aktywa zapewniające im prywatność przy dokonywanych transakcjach jest obecnie widoczne, jak nigdy wcześniej.
Świadczy o tym oczywiście wzrost popytu na token ZCash (ZEC), który przeżywa obecnie swoją drugą młodość.
Dziś jego kurs wzrósł do poziomu 391 dolarów, który ostatni raz mogliśmy zaobserwować na jego wykresie w dniu 19 lutego 2018 roku. Cena ZEC rośnie praktycznie nieprzerwanie od początku października i mówimy tu o skoku o aż 528%.
Kapitalizacja rynkowa tej kryptowaluty wynosi obecnie 5,98 miliarda dolarów i na moment nawet udało się jej dziś przegonić najpopularniejszego z tokenów prywatności, czyli Monero (XMR).
W momencie pisania tego artykułu marketcap tego drugiego wynosi 6,08 miliarda dolarów. Co ciekawe, jego cena nie znajduje się w podobnym trendzie wzrostowym, jak u ZEC. W skali ostatnich 30 dni możemy mówić jedynie o wzroście o 8%.
Co napędza popyt na ZEC?
Dlaczego więc to fork bitcoina zyskuje na wartości? Wszystko zaczęło się 1 października, gdy znany inwestor – Naval Ravikant – którego śledzi blisko 3 miliony kont na X, nazwał ten token „ubezpieczeniem przed bitcoinem”. Kurs ZEC w ciągu następnych 24 godzin wzrósł o 60%.
Jak wiadomo, bitcoin może chronić nasz kapitał przed inflacją, ale nie przed inwigilacją. Transakcje w sieci największej z kryptowalut są przecież transparentne.
W przypadku ZEC sytuacja wygląda już diametralnie inaczej.
A prywatność to coś, co w przypadku cyfrowych aktywów również zanika, co odbija się wzrostem niepokoju społeczności inwestorów, który dotyczy coraz to silniejszej kontroli ze strony organów nadzorczych.
Prym wiedzie tutaj Unia Europejska, która pod pozorem dbania o bezpieczeństwo i walki z przestępczością chce doprowadzić do skrajnej inwigilacji obywateli Starego Kontynentu.
Na początku października nawet sam twórca Ethereum – Vitalik Buterin – alarmował, że władze UE próbują przeforsować bardzo szkodliwą ustawę „Chat Control”, która miałaby doprowadzić do tego, że nasze prywatne wiadomości byłyby skanowane przez odpowiednie instytucje rządowe.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
