Wojna celna – odsłona numer 569? Unia Europejska agresywnie odpowiada USA!

Donald Trump i synowie

Wojna celna jeszcze chyba trochę potrwa. USA i UE wymieniają się obecnie „uprzejmościami”. Europa chce wprowadzić cła warte 93 miliardy euro.


  • UE może wprowadzić cła warte ponad 90 mld euro i tak uderzyć w USA.
  • To odpowiedź na działania Donalda Trumpa.

Wojna celna trwa w najlepsze

Donald Trump chce uderzyć w Unię Europejską cłami. Od 1 sierpnia mają obowiązywać aż 30-procentowe taryfy na towary importowane z naszego kontynentu. Choć dodał, że nadal jest gotowy na negocjacje, Bruksela nie chce grać w jego grę: Komisja Europejska rozważa wprowadzenie swoich – wartych 93 mld USD – ceł.

ównym celem Brukseli pozostaje osiągnięcie porozumienia w drodze negocjacji

– tonował jednak nastroje rzecznik KE Olof Gill. Dodał, że wkrótce rozmowy USA-UE będą kontynuowane. Propozycja ceł jest zapewne tylko straszakiem. Europejscy politycy przejęli tę strategię od Białego Domu.

O jakie dokładnie cła chodzi? To tak naprawdę dwa pakiety, z których pierwszy został zatwierdzony już w kwietniu, ale szybko zawieszony, by nie zaognić konfliktu z USA. Wtedy chodziło o odpowiedź na 25-procentowe cła na unijną stal i aluminium – podniesiono cła na produkty rolne z Ameryki oraz jachty i motocykle.

Następnie obie strony wzajemnie straszyły się cłami, a to je wprowadzały, a to się z nich od razu wycofywały. Obecna stawka to tylko 10%.

Kluczowy może okazać się drugi pakiet ceł – mowa o tytoniu, alkoholu, stali, aluminium, samolotach i samochodach. Wybór nie jest przypadkowy, bowiem to produkty kluczowe dla pasa rdzy, czyli stanów, które są bardzo ważne dla Republikanów, szczególnie dla JD Vance’a – wiceprezydenta i potencjalnego następcy Trumpa. Ten pakiet ogłoszono w odpowiedzi na zapowiedzianą 30-proc. taryfę na unijne towary i obowiązującą stawkę 25% na samochody z UE oraz cła na stal i aluminium (50%).

Nie tylko cła

Nie chodzi tylko o cła – do nich mają dojść pozataryfowe środki odwetowe – zmniejszenie zamówień publicznych na usługi i produkty z USA. To już pomysł prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Paryż tradycyjnie chce prowadzić konfrontacyjną względem Waszyngtonu politykę. Dzięki temu UE może grać w dobrego i złego policjanta – tak ostrej polityce sprzeciwia się szefowa KE Ursula von der Leyen. O ile to gra, a nie kolejny przykład na to, że UE ma problem prowadzić spójną politykę zagraniczną.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->