Wejście Ukrainy do UE oznacza wojnę z Rosją? Węgry przekonują, że tak

Władimir Putin

Premier Węgier Viktor Orban w czasie „antywojennego wiecu” w Kecskemet ostrzegł wyborców, że „przyszłoroczne wybory będą ostatnimi przed wojną”. A dokładniej: Bratanki wybiorą albo jego, albo konflikt zbrojny z Rosją. Czy jednak mówi prawdę?


  • Orban straszy swoich wyborców wojną z Rosją.
  • Zdaniem węgierskiego premiera inny premier niż on poprowadzi jego kraj ku wojnie.

Węgry muszą wybrać: wojna albo Orban

Wiosną Węgrzy wybiorą nowy skład parlamentu, a tym samym nowy rząd. Fidesz premiera Viktora Orbana rywalizuje z opozycyjną partią TISZA, która jest liderem sondaży.

Orban wie, że może stracić władzę, więc stawia na dość desperacką narrację o tym, że jeżeli nie on będzie szefem rządu, Węgry zostaną wepchnięte w wojnę z Rosją.

Dobrze jest, że Stany Zjednoczone mają prezydenta, który działa przeciwko wojnie. W obliczu walk toczących się w naszym sąsiedztwie i przygotowań Europy do wojny, jedynym pytaniem jest, czy uda nam się uniknąć wojny

– powiedział teraz swoim wyborcom Orban.

Dodał, że „stosunki dyplomatyczne [Europy z Rosją] zostały zerwane, nałożono sankcje, [w Europie] wraca pobór do wojska oraz trwa transformacja w gospodarkę wojenną”.

Ostrzegł, że „by uniknąć wciągnięcia w wojnę, musimy sprawić, by Węgry były silne”.

Musimy uczyć się z historii! Wybory w przyszłym roku będą ostatnimi wyborami przed wojną. To, jaki rząd wybierzemy, będzie naszym losem w czasie wojny. Z rządem narodowym mamy szansę uniknąć najgorszego

– ostrzegał.

Swojego głównego rywala, Petera Magyara, opisał jako polityka zależnego od urzędników z Unii Europejskiej.

Ukraina w UE powodem wojny?

Według obecnego jeszcze premiera Węgier przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej oznacza nową wojnę, która wybuchnie w 2030 roku.

Czy faktycznie Europie grozi wojna z Rosją? Ponownie powtórzę to, co wielokrotnie pisałem już na Cryps.pl: tak, odpowiedzialne rządy nie wykluczają żadnego scenariusza. Nie oznacza to jednak, że już teraz musimy się tego konfliktu zbrojnego obawiać.

Wiele będzie zależało od tego, co zrobią Amerykanie. Na razie widzimy, że planują raczej powolne wycofywanie się z Europy (na razie Rumunii). Jeżeli doszłaby do tego wojna z Chinami, Rosja niemal na pewno wykorzysta okazję i zaatakuje kraje bałtyckie, co może oznaczać wciągnięcie w konflikt m.in. Polski.

Nie można też wykluczyć wariantu, w którym nasz kraj – i cały region – znajdzie się w strefie wpływów rosyjskich bez wojny. Po prostu Rosja będzie w stanie wpływać na naszą politykę energetyczną, gospodarczą i międzynarodową zakulisowo – bez wprowadzenia tu swoich wojsk.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->