Wall Street w końcu dostanie instrument, który do tej pory kojarzył się przede wszystkim z giełdami kryptowalut. CFTC otworzyła drogę do handlu bezterminowymi kontraktami futures na pojedyncze akcje amerykańskich spółek. Chodzi dokładnie o kontrakty bez daty wygaśnięcia, działające podobnie jak popularne kontrakty perpetual na bitcoina (BTC) czy ether (ETH).
- CFTC ogłosiła, że bezterminowe kontrakty futures na pojedyncze akcje będą mogły zadebiutować na regulowanych giełdach w USA.
- Kontrakty nie mają daty wygaśnięcia i wykorzystują mechanizm okresowych opłat między dwiema stronami transakcji, co pomaga utrzymać ich cenę blisko kursu akcji.
- Produkty będą podlegać jednocześnie nadzorowi CFTC oraz SEC jako instrumenty futures oparte na papierach wartościowych.
Bezterminowe kontrakty futures trafiają na Wall Street
We wtorek 3 listopada przewodniczący amerykańskiej Komisji Towarów i Kontraktów Terminowych (CFTC) – Michael S. Selig – ogłosił, że bezterminowe kontrakty futures na pojedyncze akcje mogą rozpocząć handel na amerykańskich, regulowanych rynkach.
To znacząca zmiana dla rynku instrumentów pochodnych.
Kluczowa różnica jest taka, że tego typu kontrakty nie mają daty wygaśnięcia, dzięki czemu inwestor nie musi regularnie zamykać pozycji i otwierać kolejnej z późniejszym terminem zapadalności.
Ich cena jest utrzymywana w pobliżu kursu akcji dzięki mechanizmowi tzw. stopy finansowania (funding rate), czyli okresowych opłat finansujących pomiędzy posiadaczami pozycji długich i krótkich.
Jeżeli kontrakt jest wyceniany powyżej ceny akcji, posiadacze pozycji długich mogą płacić posiadaczom pozycji krótkich i odwrotnie.
Model ten stał się niezwykle popularny na rynku kryptowalut, m.in. na Binance, niedziałającej już BitMEX czy Hyperliquid.
Dotychczas inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych chcący korzystać z podobnych produktów na akcje często musieli uciekać się w stronę zagranicznych platform działających poza amerykańskim systemem regulacyjnym.
Akcje Apple, Nvidii czy Tesli bez daty wygaśnięcia?
Zgłoszenia dotyczące takich instrumentów składały już m.in. platformy Coinbase Derivatives, Kalshi, Bitnomial oraz OG.com Markets.
W dokumentach pojawiały się kontrakty oparte na akcjach takich spółek jak Apple, Nvidia, Tesla, Microsoft czy Amazon.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie akcje będą mogły trafić na ten rynek.
Handel mogą prowadzić regulowane podmioty z licencją na oferowanie kontraktów terminowych, które są zarejestrowane przy CFTC, a jednocześnie posiadają odpowiednią rejestrację przy SEC do obsługi kontraktów futures opartych na papierach wartościowych.
Nowe instrumenty zostały zakwalifikowane jako security futures products, czyli kontrakty futures oparte na papierach wartościowych.
W praktyce oznacza to, że podlegają zarówno regulacjom CFTC, jak i przepisom nadzorowanym przez SEC.
Krypto zmienia tradycyjne finanse
Kontrakty futures na pojedyncze akcje nie są w USA całkowitą nowością.
Klasyczne instrumenty z terminem wygaśnięcia funkcjonowały już od 2002 roku, a w 2026 roku ponownie uruchomiła je CME Group.
Nowością jest właśnie ich bezterminowa wersja.
W efekcie tego inwestor może utrzymywać pozycję tak długo, jak spełnia wymagania dotyczące depozytu zabezpieczającego i nie dochodzi do jej przymusowej likwidacji.
CFTC wcześniej dopuściła również regulowany bezterminowy kontrakt futures na bitcoina. Teraz podobny mechanizm trafia na rynek tradycyjnych akcji.
Regulator otwarcie mówi o przenoszeniu popularnych produktów z zagranicznych, często słabiej regulowanych platform na regulowany rynek amerykański.
Michael Selig wskazywał, że przez lata takie instrumenty znajdowały się na „regulacyjnej ziemi niczyjej” z powodu sporów kompetencyjnych pomiędzy SEC i CFTC.
Wysoka dźwignia oznacza również duże ryzyko
Nowe instrumenty mogą jednak znacząco zwiększać ryzyko dla inwestorów.
Bezterminowe kontrakty futures wykorzystują depozyt zabezpieczający i mogą umożliwiać handel z dźwignią finansową.
Co za tym idzie, nawet stosunkowo niewielki ruch ceny akcji może doprowadzić do dużej straty lub automatycznego zamknięcia pozycji.
Do tego dochodzą okresowe opłaty finansujące.
Oznacza to, że utrzymywanie pozycji może generować koszty nawet wtedy, gdy cena samej akcji przez dłuższy czas pozostaje względnie stabilna.
Decyzja CFTC pokazuje jednak wyraźny trend: rozwiązania rozwinięte i spopularyzowane na rynku kryptowalut zaczynają przenikać bezpośrednio do tradycyjnych finansów.
Mechanizm kojarzony dotychczas przede wszystkim z handlem topowymi kryptowalutami trafia teraz prosto na Wall Street.
Warto przypomnieć, że przed weekendem Intercontinental Exchange (ICE), właściciel giełdy New York Stock Exchange (NYSE), ogłosił zawarcie umowy z Trade[XYZ].
Celem tej współpracy jest właśnie uruchomienie w USA regulowanego rynku kontraktów perpetual opartych na infrastrukturze Hyperliquid.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->