Europejski Bank Centralny (EBC) znalazł sobie nowy powód, aby jeszcze bardziej zwiększyć kontrolę nad rynkiem kryptowalut na terenie Starego Kontynentu. Działające od kilku miesięcy rozporządzenie MiCa jest już dla regulatorów niewystarczające.
- EBC domaga się kolejnych regulacji stablecoinów, powołując się na obawy związane z dominacją dolara amerykańskiego w tym sektorze.
- Organy nadzorcze domagają się również jak najszybszego wprowadzenia cyfrowego euro.
UE chce dokręcić kolejną śrubę rynkowi krypto
Chociaż ustawa Markets in Crypto Assets (MiCa) nie uderza bezpośrednio w użytkowników kryptowalut, to dla firm z tego sektora stanowi już poważne utrudnienie.
Uzyskanie licencji na działanie w zgodzie z wynikającymi z niej dyrektywami w Polsce nie jest takie proste, o czym niedawno rozmawiałem z CEO firmy ARI10 – Mateuszem Kara.
Europa jest skrajnie przeregulowana, przez co wiele firm z sektora FinTech postanawia przenieść swoją działalność do innych jurysdykcji, np. do Azji lub Stanów Zjednoczonych.
O tym, że dyrektywy UE w odniesieniu do działaniu na Starym Kontynencie tylko odstraszają zagraniczne podmioty, zamiast je przekonywać do działania w tym obszarze, świadczy chociażby wycofanie się Tethera, czyli emitenta największego ze stablecoinów – USDT.
Chodziło o to, że emitenci tej klasy aktywów muszą przechowywać większość swoich rezerw w europejskich bankach, na co Tether się nie zgodził, ponieważ znacznie to komplikowało ich interesy.
Teraz UE znalazła sobie nowy powód, aby jeszcze mocniej nadzorować rynek cyfrowych aktywów, a jest nim… Donald Trump. Jak informuje serwis „Politico”, władze EBC powołują się na obawy związane z silnym zaangażowaniem prezydenta USA w rynek kryptowalut i szanse na zaszkodzenie pozycji euro na arenie międzynarodowej.
W międzyczasie w amerykańskim Senacie trwają prace nad dwoma kluczowymi ustawami związanymi z regulacją stablecoinów, aby zwiększyć znaczenie dolara na wielu rynkach.
Lagarde martwiła się, że cyfrowe euro oraz MiCA okażą się porażką, a USA będą dominować w biznesie stablecoinów. Obawy są uzasadnione. Jednak UE miała przewagę pierwszego gracza dzięki regulacji i to zepsuła. Żaden stablecoin UE nie jest konkurencyjny na arenie międzynarodowej przez strukturę biznesową, która została wbudowana w MiCA przez lobbing banków i innych tradycyjnych instytucji finansowych
– komentuje Mikko Ohtamaa, dyrektor generalny Trading Strategy.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
