Prezydent Karol Nawrocki nie zamierza rezygnować z własnej wizji regulacji kryptowalut. Zaledwie cztery dni po tym, jak Sejm nie zdołał odrzucić jego trzeciego weta, głowa państwa złożyła drugi projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Tym razem za punkt wyjścia przyjął najnowszą wersję rządowych przepisów, ale z zachowaniem rozwiązań, które jego kancelaria przedstawia jako zabezpieczenie przed nadmierną ingerencją państwa.
- Nawrocki złożył po raz drugi własny projekt ustawy o kryptowalutach. Tym razem za punkt wyjścia przyjęto najnowszą wersję rządowych przepisów, którą sam wcześniej zawetował.
- Prezydent chce regulacji, ale bez rozwiązań, które jego zdaniem mogą wypychać legalne firmy z Polski. Spór dotyczy m.in. blokowania rachunków i stron internetowych oraz kosztów nadzoru.
Nawrocki wypracuje kompromis ws. kryptowalut?
Trzy weta, kolejna nieudana próba ich przełamania i miesiące politycznej przepychanki.
Spór o kryptowaluty utknął w martwym punkcie. Karol Nawrocki nie zamierza jednak czekać, aż rząd przygotuje następną wersję ustawy.
Tym razem przedstawia propozycję, która ma dać obu stronom szansę na zakończenie konfliktu.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował we wtorek rano, że nowa propozycja została przekazana marszałkowi Sejmu.
Jak podkreślił, jej fundamentem jest trzecia rządowa ustawa o rynku kryptoaktywów, uchwalona w maju i zawetowana w czerwcu przez głowę państwa.
Bogucki przekonywał, że do zakończenia konfliktu potrzebna jest „minimalna dobra wola” ze strony rządzących.
To istotna zmiana względem pierwszego projektu prezydenckiego z maja, który opierał się na wcześniejszej wersji przepisów.
Nowa inicjatywa ma bowiem uwzględniać część zmian wprowadzonych przez rząd w ostatnich miesiącach.
Co prezydent chce zmienić w ustawie?
Obie strony zgadzają się co do podstawowego celu: Polska potrzebuje krajowych przepisów pozwalających w pełni stosować unijne rozporządzenie MiCA, w tym wyznaczenia KNF jako organu odpowiedzialnego za licencjonowanie i nadzór.
Spór dotyczy przede wszystkim zakresu dodatkowych uprawnień państwa oraz kosztów nakładanych na firmy.
Jak wyjaśnialiśmy wcześniej, branża krytykowała m.in. szerokie możliwości blokowania stron i rachunków oraz wysokość opłat nadzorczych.
W poprzednim projekcie prezydenckim proponowano inne podejście do licencjonowanych podmiotów: publiczne ostrzeżenia zamiast natychmiastowego blokowania stron, a także ograniczenie blokad rachunków do trzech miesięcy za zgodą sądu.
Nie można jednak jeszcze przesądzać, że wszystkie te rozwiązania znalazły się w identycznym brzmieniu w nowym projekcie.
Kancelaria zapowiada podobny kierunek, ale szczegółowe porównanie wymaga pełnego tekstu ustawy.
Po trzech wetach czas na kompromis?
Najnowszy ruch następuje po piątkowej porażce koalicji Donalda Tuska.
Za ponownym uchwaleniem ustawy zagłosowało 241 posłów, podczas gdy potrzebnych było 266. Weto pozostało więc w mocy.
Dla polskiej branży oznacza to dalszą niepewność.
MiCA już obowiązuje w Unii Europejskiej, ale brak krajowych przepisów utrudnia uzyskiwanie zezwoleń na działalność jako dostawca usług kryptoaktywowych w Polsce.
Firmy mogą natomiast korzystać z zezwoleń wydawanych w innych państwach UE.
Prezydent ponownie dał więc rządowi gotową podstawę do dalszych negocjacji.
Pytanie, czy tym razem obie strony będą w stanie uzgodnić przepisy, czy rynek czeka kolejna odsłona politycznego sporu, który trwa już od miesięcy.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->