Sztuczna inteligencja wsadziła do więzienia niewinnego człowieka. Niestety jej błąd wykryto zbyt późno | Wiadomości | CrypS.

Sztuczna inteligencja wsadziła do więzienia niewinnego człowieka. Niestety jej błąd wykryto zbyt późno

Filip Dzięciołowski
AI więzienie

Technologia AI coraz częściej staje się pomocnym narzędziem w przypadku wielu rutynowych czynności. Jednak nie oznacza to, że sztuczna inteligencja jest nieomylna, czego przykładem stał się pewien Amerykanin, którego wskazano jako sprawcę napadu rabunkowego.


  • 61-letni mieszkaniec Kalifornii został aresztowany po tym, jak okradziona firma wskazała go jako jednego z napastników wykorzystując do tego technikę rozpoznawania twarzy na nagraniu z monitoringu, którą wspierała AI,
  • Mężczyzna przebywał w czasie napada z dala od miejsca zdarzenia. W więzieniu natomiast inni osadzeni wyrządzili mężczyźnie poważną krzywdę. Teraz domaga się 10 milionów dolarów odszkodowania.

AI nie oznacza 100% racji

Sztuczna inteligencja to zdecydowanie jedna z najbardziej przełomowych technologii, jaką dotąd wynalazł człowiek. Coraz częściej okazuje się kluczowa w optymalizacji pewnych procesów w trakcie wykonywania danych czynności, potrafi wykonać dla nas określone zadania czy okazać się kluczowym narzędziem w takich dziedzinach, jak chociażby medycyna.

Jednakże nie powinniśmy na ślepo wierzyć chatbotom AI ani innym rozwiązaniom działającym w oparciu o tę technologię. To, że dany system działa w oparciu o miliardy danych, nie oznacza, że jest niezawodny.

I tak okazało się być w przypadku Harveya Murphy’ego Juniora, który stał się głównym podejrzanym w sprawie napadu na sklep z ekskluzywnymi okularami przeciwsłonecznymi w styczniu zeszłego roku. Wtedy to dwóch nieznanych sprawców wtargnęło do jednego z salonów firmy EssilorLuxottica, do której należy sieć sklepów Sunglass Hut i dokonali kradzieży pieniędzy oraz towarów, które oferował ten punkt.

Zespół ds. zapobiegania stratom przeprowadził własne śledztwo i przy wykorzystywaniu sztucznej inteligencji i oprogramowania do rozpoznawania twarzy wskazał 61-latka jako jednego ze sprawców. Jakim cudem akurat twarz Murphy’ego Juniora została identyfikowana jako napastnika? System połączył go ze starym zdjęciem z policyjnej bazy z lat 80-tych, gdy mężczyzna został skazany za dokonanie włamania bez użycia przemocy.

Policja więc aresztowana domniemanego recydywistę i umieściła w areszcie karnym. Ten od początku miał wypierać się udziału w napadzie na sklep z okularami wskazując, że w tym czasie przebywał ponad 3 tys. km od miejsca zdarzenia. Dopiero po jakimś czasie udało się potwierdzić, że mężczyzna faktycznie nie mógł być jednym ze sprawców.

Jednakże w czasie przebywania w areszcie Murphy Jr. padł ofiarą wykorzystania seksualnego z udziałem innych współwięźniów, przez co doznał poważnych obrażeń fizycznych, jak i również na tle psychicznym.

Teraz Amerykanin zamierza pozwać firmę, która go wskazała palcem jako winnego i będzie domagać się od niej 10 milionów dolarów odszkodowania.

AI więzienie



reklama
reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.