Studia filmowe wywierają coraz większą presję na twórców sztucznej inteligencji. Chodzi o to, że niektóre modele AI mogą naruszać przepisy dot. praw autorskich artystów.
- Modele AI mogą naruszać przepisy dot. praw autorskich.
- Jak na razie sądy stają jednak po stronie twórców AI.
AI łamie prawo?
Disney i Paramount wysłały listy z żądaniem zaprzestania naruszeń praw autorskich do firmy ByteDance.
Wszystko w związku z modelem Seedance 2.0. Z kolei SAG-AFTRA i Motion Picture Association twierdzą, że niektóre modele sztucznej inteligencji mogą naruszać przepisy dot. ochrony praw autorskich artystów.
Rzecznik ByteDance w rozmowie z Decrypt wskazał na to, że jego firma „podejmuje kroki w celu wzmocnienia obecnych zabezpieczeń, aby zapobiec nieautoryzowanemu wykorzystaniu własności intelektualnej i wizerunków przez użytkowników”.
O co dokładnie chodzi? Wspomniany SAG-AFTRA, amerykański związek zawodowy reprezentujący artystów filmowych, telewizyjnych i radiowych, oświadczył, że popiera studia, które idą na wojnę z Seedance 2.0, gdyż tego typu modele umożliwiają nieautoryzowane wykorzystanie głosów i wizerunków artystów.
Stowarzyszenie Motion Picture Association, reprezentujące największe studia filmowe w Hollywood, zaapelowało do ByteDance, by to usunęło z rynku Seedance 2.0, twierdząc, że model ten wykorzystuje utwory chronione prawem autorskim bez zezwolenia.
Firma LightBar poinformowała, że prowadzi aktywne rozmowy ze studiami, rozważając potencjalne działania prawne lub licencyjne związane z Seedance 2.0 i innymi modelami sztucznej inteligencji.
AI jednak wygra?
Tyle że sukces tych firm w sądzie nie jest pewny. Firma Anthropic, zajmująca się sztuczną inteligencją, odniosła już jedno spore zwycięstwo prawne w batalii o prawa autorskie, dotyczącej sposobu, w jaki firmy AI wykorzystują materiały chronione prawem autorskim do trenowania swoich modeli.
Sędzia okręgowy William Alsup orzekł w wydanym kilka dni temu orzeczeniu, że wykorzystanie przez Anthropic książek chronionych prawem autorskim do trenowania swojego chatbota Claude spełnia kryteria „dozwolonego użytku” zgodnie z amerykańskim prawem autorskim. Uznał, że model firmy działał „jak każdy czytelnik aspirujący do zostania pisarzem”.
Obecna fala sporów jasno pokazuje: atrybucja i dowody stają się polem bitwy w gospodarce AI
– powiedział Ram Kumar, główny współpracownik w OpenLedger, firmie zajmującej się sztuczną inteligencją i infrastrukturą blockchain, w rozmowie z Decrypt.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
