Borys Nieśpielak, znany m.in. z podcastu „Rock i Borys”, przekazał, że powstanie film o Wiedźminie. Czy to jednak prawda?
- Produkcja filmu o Wiedźminie mogłaby wesprzeć promocję „Wiedźmina 4”.
- Wcześniejsze produkcje o świecie Geralta z Rivii nie były szczególnie udane.
Wiedźmin wróci do kin?
Borys Nieśpielak, youtuber i podcaster, znany z programu „Rock i Borys”, napisał właśnie tajemniczy post. Czytamy w nim, że „Wiedźmin wraca do kin”. I nic więcej.
Choć to bardzo mało informacji, warto dodać, że Nieśpielak w przeszłości przekazywał fanom „plotki”, które okazywały się prawdą.
Przykładem jest to, że trafnie „przewidział” to, że powstanie dodatek do „Wiedźmina 3”.
Premiera filmu „Wiedźmin” wsparłaby promocję nowych gier o świecie, który wykreował Andrzej Sapkowski.
Problemy z ekranizacjami
Fani mają jednak słuszne obawy. Polski film „Wiedźmin” z 2001 roku w reżyserii Marka Brodzkiego był jedną z pierwszych prób przeniesienia prozy Andrzeja Sapkowskiego na ekran.
Produkcja ta powstała jednak jako skrócona wersja serialu telewizyjnego TVP. Mimo dużych oczekiwań fanów książek, film spotkał się głównie z negatywnym odbiorem i dziś często uznawany jest za nieudaną adaptację.
Głównym problemem była niska jakość realizacji, zwłaszcza efektów specjalnych, które były wyraźnie słabsze niż w zachodnich produkcjach fantasy tamtego czasu.
Wynikało to m.in. z ograniczonego budżetu. Dodatkowo krytykowano chaotyczną narrację, ponieważ film był zlepkiem odcinków serialu, co sprawiało, że fabuła była trudna do śledzenia i niespójna .
Widzowie często wskazywali też na słabe dialogi, sztuczne kostiumy i niewiarygodne potwory, co psuło immersję.
Z kolei serial „The Witcher” Netflixa, który zadebiutował w 2019 roku, miał być nowoczesną i wysokobudżetową adaptacją tej samej sagi.
Produkcja z Henrym Cavillem w roli Geralta osiągnęła ogromną popularność na świecie, jednak – podobnie jak polski film – spotkała się z mieszanym odbiorem, szczególnie wśród fanów książek.
Jednym z głównych zarzutów wobec serialu była zbyt skomplikowana i chaotyczna narracja, szczególnie w pierwszym sezonie, gdzie wydarzenia były pokazywane w różnych liniach czasowych bez jasnego wyjaśnienia.
To utrudniało odbiór historii nowym widzom. Szczególnie tym, którzy nie czytali książek.
Krytykowano także odejście od książkowego pierwowzoru – zmiany w fabule, charakterach postaci i wątkach sprawiły, że część fanów uznała serial za mało wierny oryginałowi.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->