fbpx

Ponad połowa giełd ma słabe protokoły KYC

Zerelik Maciej
know your customer kryptowaluty Regulacje prawne

Według firmy zajmującej się analizą blockchaina – CipherTrace, ponad połowa wszystkich giełd na świecie ma słabe protokoły KYC. Wśród najsłabiej przygotowanych giełd pod tym względem znajdują się giełdy europejskie, amerykańskie oraz brytyjskie.

Badanie CipherTrace

CipherTrace przeanalizował ponad 800 zdecentralizowanych oraz scentralizowanych platform handlowych. Z analizy wynika, że 56% z nich w ogóle nie przestrzega wytycznych KYC, pomimo przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy (AML). Największa liczba takich giełd znajduje się w Europie – regionie słynącym z rygorystycznych przepisów. Jednak 60% europejskich platform ma braki w praktykach KYC. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Rosja są trzema krajami o największej liczbie giełd, posiadających słabe wymagania Know-Your-Customer.

Z badania wynika też, że wiele giełd nie wspomina na swojej stronie internetowej ani o kraju pochodzenia, ani o zasadach i warunkach. Wydaje się to być celowe. Wśród tych giełd, 85% ma słabo skonstruowane ramy KYC. Oznacza to, że niektóre giełdy ukrywają swoje jurysdykcje, aby uniknąć konieczności rejestracji lub przestrzegania przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy.

W sprawozdaniu zauważono, że słabe normy KYC ma 70% giełd zarejestrowanych na Seszelach. Sprawia to, że ten mały wyspiarski kraj, jest miejscem w którym lokują się potencjalni przestępcy.

Zdecentralizowane giełdy nie służą do prania pieniędzy

W badaniu zbadano również 21 DEX-ów. Z analizy wynika, że 81% z nich stosuje bardzo słabe praktyki KYC lub nie stosuje ich wcale. Jednak DEX-y niekoniecznie są dobrymi miejscami do prania pieniędzy. CipherTrace stwierdziło, że nawet jeśli 7,9 miliona dolarów skradzione w hacku KuCoin zostało sprzedane na zdecentralizowanej giełdzie Uniswap, to nie było tam wyprane.

„Haker nie używa DEX-ów do ukrywania swoich śladów, robią to, aby móc sprzedać swoje skradzione tokeny”

– powiedział współzałożyciel firmy Elliptic Tom Robinson.

Projekty DeFi oferują tradycyjną działalność finansową, taką jak udzielanie pożyczek, zaciąganie kredytów i zarabianie odsetek, co oznacza, że mogą one podlegać tym samym ramom regulacyjnym co banki i inne regulowane instytucje finansowe.

„To wszystko jest działalnością finansową i prawdopodobnie podlega już różnym prawom, w tym prawu papierów wartościowych, potencjalnie prawom bankowym i kredytowym – bezwzględnie ustawom o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu”

– powiedziała na początku tego miesiąca przewodnicząca SEC, Valerie Szczepanik.