Prof. Krzysztof Piech w wywiadzie dla Bankier.pl zdradził, co stanie się z polskim rynkiem kryptowalut. Jego zdaniem nasze firmy przeniosą się do innych krajów.
- Prof. Piech jest zdania, że polskie firmy kryptowalut uciekną z Polski.
- Polskie spółki są zapraszane przez m.in. Czechy, Słowację czy Litwę.
Polska nie będzie centrum blockchaina w regionie
Za nami drugie weto prezydenta Karola Nawrockiego, który ponownie nie złożył podpisu pod ustawą o kryptoaktywach.
I dobrze, gdyż regulacje, jakie przygotował rząd, są fatalne. Problem w tym, że polskie firmy nie mają, jak zdobyć teraz licencji MiCA. Przez konflikt polityczny zostały zmuszone do szukania siedzib w innych krajach.
Technologia blockchain eliminuje pośredników, zmniejsza koszty finansowe, zwiększa dostęp do alternatywnego finansowania, przyspiesza obrót pieniądza i tempo wzrostu gospodarczego. U nas tego zabraknie, a skorzystają sąsiedzi. Na ostatnich kryptowalutowych konferencjach w naszym kraju pojawili się przedstawiciele nadzoru finansowego z Łotwy i banki łotewskie, by zachęcać polskie firmy do przechodzenia do siebie. Zapraszają nas też Czesi, Słowacy i Litwini. Potrafią liczyć – wiedzą, że każda taka firma to zatrudnienie dla wysoko wykwalifikowanych informatyków i prawników, wynajem biur i lokalne podatki. To biznes, który niektóre kraje robią na tym, że my w naszym kraju nie potrafimy się dogadać
– powiedział redaktorowi Bankier.pl prof. Piech.
Tracimy szansę na nowoczesny rynek przez polityczny galimatias. Nie wiem, jak będzie można rządzić skutecznie naszym krajem na dłuższą metę – zwłaszcza gdy pojawią się napięcia po stronie finansów publicznych i trzeba będzie wprowadzać cięcia socjalne. Najbardziej wiarygodny scenariusz dla ustawy o rynku kryptoaktywów? Temat znów ucichnie i nic się nie wydarzy, a rząd zacznie działać dopiero wtedy, gdy przed wyborami TSUE zacznie nam naliczać za to realnie kary. A wtedy zacznie się wzajemne obwinianie o to, kto jest bardziej temu winny. Obu stronom sceny politycznej takie rozwiązanie odpowiada, bo zapowiada emocje, a polityka to gra emocji. Niestety, ze szkodą dla gospodarki i społeczeństwa
– podsumował.
Polityczny bezsens
Naprawdę trudno pojąć to, co robią politycy. Z jednej strony pozbywamy się innowacyjnych firm, które i tak będą działać na terenie Polski, gdyż MiCA zakłada idee paszportowania.
Wystarczy mieć licencję w jednym z krajów UE, by móc działać na terenie całej Wspólnoty. Polskie kryptofirmy będą więc zarabiać na obsłudze polskich inwestorów, ale podatki płacić do budżetów innych krajów.
Poza tym KO, robiąc, co robi, traci głosy, zwolenników Bitcoina. Nawet jeżeli tych byłoby w Polsce tylko kilkaset tys. (badania sugerują raczej milion i więcej), to nadal siła, która pozwala wprowadzić do Sejmu kilkunastu posłów. To liczba, która zadecyduje o tym, kto będzie rządził w kolejnej kadencji.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
