Elon Musk ponownie przekonał inwestorów, że jego wizja przyszłości może być warta miliardy. Jego spółka The Boring Company pozyskała 3 miliardy dolarów przy wycenie sięgającej 23 miliardów dolarów, około czterokrotnie wyższej niż w 2022 roku. Rynek stawia więc ogromne pieniądze na to, że producent tuneli powtórzy drogę przebytą przez SpaceX. Problem w tym, że większość obiecywanej sieci nadal istnieje jedynie na prezentacjach.
- The Boring Company pozyskała 3 miliardy dolarów w rundzie prowadzonej przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Firmę wyceniono na 23 miliardy dolarów.
- Zjednoczone Emiraty Arabskie występują jednocześnie jako inwestor i klient. Spółka Muska ma wybudować w Emiratach ponad 150 km tuneli.
- Jedynym działającym systemem przewożącym pasażerów pozostaje Vegas Loop. Firma informuje, że skorzystało z niego ponad 4 milionów osób.
- Inwestorzy zakładają, że maszyny Prufrock pozwolą przyspieszyć i obniżyć koszt drążenia tuneli.
Kolejna firma Muska zgarnia miliardy
The Boring Company narodziła się z frustracji Elona Muska wywołanej korkami w Los Angeles. Pomysł brzmiał prosto: skoro na powierzchni brakuje miejsca na kolejne drogi, należy zacząć budować je pod ziemią.
Niemal dekadę później inwestorzy wyłożyli na realizację tej wizji kolejne 3 miliardy dolarów.
Rundzie finansowania przewodziły Zjednoczone Emiraty Arabskie i powiązane z nimi podmioty.
Udział wzięły również m.in. Sequoia Capital, Andreessen Horowitz, Temasek, Vy Capital oraz Shamal Holding.
Kluczowym elementem całego planu jest Prufrock, czyli opracowana przez The Boring Company seria potężnych maszyn do drążenia tuneli.
Można je porównać do poruszających się pod ziemią wierteł, które usuwają ziemię i jednocześnie zabezpieczają ściany betonowymi segmentami.
Zakończona runda wycenia spółkę na 23 miliardy dolarów, wobec około 5,7 miliarda dolarów w 2022 roku.
Nie oznacza to, że firma posiada taki kapitał na koncie, ale pokazuje, ile inwestorzy są skłonni zapłacić za jej udziały, zakładając dalszy rozwój biznesu.
ZEA kupują udziały i tunele
Najciekawsze jest to, że Zjednoczone Emiraty Arabskie występują w tej historii w podwójnej roli.
Nie tylko prowadzą rundę finansowania, lecz także mają być największym klientem The Boring Company. Plan zakłada budowę ponad 150 km tuneli na terenie Emiratów.
Pierwszym etapem będzie Dubai Loop. Pilotażowa trasa o długości 6,4 km i czterech stacjach ma połączyć centrum finansowe DIFC z Dubai Mall.
Rozpoczęcie drążenia zaplanowano na końcówkę 2026 roku. Na razie żaden tunel pasażerski firmy w ZEA jednak nie działa.
Jedynym miejscem, w którym system Muska regularnie przewozi ludzi, pozostaje Las Vegas.
Według danych spółki z Vegas Loop skorzystało już ponad 4 miliony pasażerów, a zatwierdzony plan obejmuje docelowo 68 mil tuneli i 123 stacje.
Obecnie pasażerów wożą tam samochody Tesli, nadal w dużej mierze prowadzone przez kierowców.
Drugie SpaceX czy bardzo droga obietnica?
Podobieństwo do SpaceX jest tu widoczne gołym okiem.
Musk ponownie rozwija własne maszyny, stawia na szybkie testowanie sprzętu i korzysta z prywatnego kapitału, aby ominąć tempo tradycyjnych projektów infrastrukturalnych.
Maszyny Prufrock mają rozpoczynać pracę bez kosztownego szybu startowego, samodzielnie montować betonowe segmenty i docelowo drążyć nawet kilka mil tygodniowo.
Jeżeli technologia spełni te obietnice, może rzeczywiście zmienić rynek budowy tuneli.
Różnica jest jednak zasadnicza.
SpaceX ostatecznie udowodnił swoją przewagę, wynosząc ładunki na orbitę i wielokrotnie wykorzystując te same rakiety.
The Boring Company zapowiedziała od 2017 roku projekty w kilkunastu miastach, lecz pasażerowie jeżdżą na razie tylko w Las Vegas.
Plany dla Chicago, Baltimore, Los Angeles i innych lokalizacji trafiły do szuflady.
Zaskakują również warunki nowej rundy. Chodzi bowiem o to, że część inwestorów miała zobowiązać się do pomocy w rekrutacji oraz nawiązywaniu kontaktów z miejskimi urzędnikami.
Co więcej, spółka zastrzegła możliwość odkupienia części udziałów, jeżeli nie wywiążą się z tych zadań. Musk oficjalnie potwierdził istnienie takiego warunku.
Wycena na poziomie 23 miliardów dolarów jest więc kolejnym ryzykownym zakładem, że Prufrock zrobi dla tuneli to, co Falcon 9 zrobił dla rakiet.
Tym razem nie wystarczy jednak szybko kopać.
Musk musi jeszcze udowodnić, że Tesle w wąskim tunelu potrafią przewieźć więcej ludzi niż zwykłe metro i naprawdę pokonać korki, a nie jedynie przenieść je pod ziemię.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->