Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei w nocy z poniedziałku na wtorek zgodził się na wysłanie irańskich dyplomatów na rozmowy dot. zakończenia wojny, o czym donosi portal Axios. Stronę amerykańską będą reprezentować wiceprezydent USA J.D. Vance, Steve Witkoff i Jared Kushner.
- Iran rozpocznie kolejne rozmowy z USA, których celem jest zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie.
- Wiele wskazuje na to, że pełnoskalowa wojna jest zakończona.
Iran jednak chce pokoju?
Według portalu Axios, Irańczycy zwlekali z odpowiedzią na to, czy wyślą swoich dyplomatów na rozmowy z USA, ponieważ w Teheranie trwa spór: Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naciska na władze, by te zajęły bardziej stanowcze stanowisko.
Mamy więc rozłam na frakcje, która jest bardziej ugodowa i tą, która jest gotowa na kontynuowanie walk (o tym szerzej dalej).
Dopiero kilka godzin temu na wysłanie negocjatorów zgodził się najwyższy przywódca Mojtaba Chamenei.
Wiadomo, że J.D Vance ma wyruszyć do Pakistanu, gdzie odbędą się rozmowy, we wtorek rano czasu wschodnioamerykańskiego. Na miejscu pojawią się też Witkoff i Kushner.
W tle da się słyszeć groźby prezydenta Donalda Trumpa: jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, wojska USA rozpoczną nową fazę bombardowań irańskich mostów i elektrowni.
To o tyle ważne informacje, że dwutygodniowe zawieszenie broni dobiegnie końca już w nocy z wtorku na środę.
Wiele wskazuje jednak na to, że te zostanie przedłużone, co to efektem wysłania na rozmowy pokojowe wysłanników z Teheranu.
Wojny już nie będzie?
USA naciskają na pokój, bowiem de facto przegrały wojnę: nie udało im się samodzielnie odblokować Cieśniny Ormuz, do tego nie obaliły reżimu ajatollahów.
Problem ma też Iran: system polityczny w kraju nie był chyba gotowy na pewną decentralizację. Przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf przekazał ostatnio, że jego kraj nie akceptuje negocjacji „pod groźbami USA”. Z drugiej strony delegacja kraju jednak pojawi się w Islamabadzie.
USA grają twardo, a Irańczycy muszą ustąpić? Nie do końca – Teheran próbuje pokazywać pazur – cieśnina Ormuz została ponownie zamknięta. Problem z reżimem jest jednak taki, że wojna doprowadziła do pewnej decentralizacji ośrodka władzy, do czego ten „model polityczny” nie był przygotowany. Teraz, kiedy trzeba twardo i rzeczowo rozmawiać z Amerykanami, okazuje się, że nie ma spójnego scenariusza, a tylko widać walkę politycznych frakcji? To jednak pokazuje, że powrót do pełnoskalowej wojny z USA jest mało prawdopodobny. Strony będą dalej rozmawiać, być może już za kilkanaście godzin w pakistańskim Islamabadzie
– komentował wczoraj sytuację Marek Rogalski, główny analityk DM BOŚ.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
