Spekulacyjna euforia wokół SpaceX zaczyna słabnąć. Coraz więcej profesjonalnych inwestorów otwiera krótkie pozycje, a analitycy wskazują na rosnące ryzyko dalszych spadków.
- Profesjonalni inwestorzy coraz częściej zajmują krótkie pozycje na akcjach SpaceX, sygnalizując rosnący sceptycyzm wobec obecnej wyceny,
- Po początkowej euforii rynek coraz większą wagę przywiązuje do wysokich strat finansowych oraz ryzyka związanego z przyszłym finansowaniem spółki.
Entuzjazm po debiucie szybko ustąpił miejsca ostrożności
Pierwsze dwa tygodnie obecności SpaceX na giełdzie przypominały prawdziwą kolejkę górską.
Po rekordowym IPO akcje spółki wzrosły o ponad 60% względem ceny emisyjnej wynoszącej 135 USD, a kapitalizacja rynkowa na krótko przewyższyła wyceny Amazona i Microsoftu.
Euforia nie trwała jednak długo. Po kilku sesjach dynamicznych wzrostów kurs zanotował kolejne spadki, w tym jednodniowe tąpnięcie sięgające 16%!
Zdaniem Gila Lurii (dyrektora ds. badań sektora technologicznego w D.A. Davidson) wycena spółek Elona Muska znacząco różni się od klasycznych modeli analizy fundamentalnej
Większość akcji jest wyceniana na podstawie tego, jak ich mnożnik zysków wypada na tle porównywalnych spółek. Spółki Elona Muska tak naprawdę nie działają w ten sposób
– stwierdził.
Analityk podkreśla, że zarówno Tesla, jak i SpaceX są wyceniane przede wszystkim przez pryzmat przyszłych oczekiwań, a nie bieżących wyników finansowych.
Podobnego zdania jest Viraj Patel z Vanda Research, który zwraca uwagę, iż SpaceX idealnie wpisuje się w schemat spółki przyciągającej inwestorów detalicznych dzięki futurystycznej wizji rozwoju oraz rozpoznawalności swojego założyciela.
Fundamenty zaczynają odgrywać coraz większą rolę
Po początkowym okresie euforii inwestorzy zaczęli zwracać większą uwagę na kondycję finansową spółki. W całym 2025 r.
SpaceX osiągnął 18,7 mld USD przychodów, ale jednocześnie odnotował stratę netto wynoszącą 4,9 mld USD. Z kolei w pierwszym kwartale 2026 r. strata wyniosła już 4,28 mld USD.
Mimo to Elon Musk pozostaje niezwykle ambitny.
14 czerwca stwierdził, że spółka „być może będzie w stanie osiągnąć około” 1 bln USD przychodów w 2030 r. Oznaczałoby to wzrost skali działalności o kilkadziesiąt razy względem obecnych wyników!
Kyle Rodda (starszy analityk rynku w Capital.com) uważa jednak, że po pierwszych dniach handlu inwestorzy zaczęli odczuwać tzw. „efekt kaca”, gdy emocje ustąpiły miejsca chłodniejszej ocenie fundamentów.
Smart money coraz częściej obstawia spadki SpaceX
Jednym z najbardziej niepokojących sygnałów dla akcjonariuszy jest zmiana nastawienia profesjonalnych uczestników rynku.
Dane z rynku kontraktów perpetual śledzących akcje SpaceX pokazują, że tzw. smart money (obejmujące największych traderów, wieloryby oraz uczestników instytucjonalnych) w większości zajmuje obecnie krótkie pozycje.
Według danych z Nansen same wieloryby utrzymują krótkie pozycje o wartości około 21,8 mln USD netto, natomiast w ciągu ostatnich siedmiu dni odnotowano sprzedaż kontraktów o wartości ponad 140 mln USD netto.
Jednocześnie liczba największych uczestników rynku spadła w ciągu 10 dni o około 24%, co może sugerować proces dystrybucji akcji po wcześniejszych wzrostach.
Warto jednak podkreślić, iż kontrakty perpetual nie wpływają bezpośrednio na kurs akcji, lecz stanowią cenny wskaźnik sentymentu profesjonalnych inwestorów.
Co ciekawe, Michael Burry, inwestor znany z filmu „The Big Short”, przyznał 16 czerwca, że nie posiada krótkiej pozycji na SpaceX, mimo iż kwestionuje wycenę spółki zbliżającą się do 3 bln USD.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
